Mimochodem VII Mimochodem VII
52
BLOG

Off-topic czyli Aza P. i Ja naniesieni na tabelkę Corralesa(auto

Mimochodem VII Mimochodem VII Polityka Obserwuj notkę 5

Dwa dni temu w schyłkowym momencie dyskusji w wątku Igora Janke pt "Spełnione marzenia Jarosława Kaczyńskiego" doszło wg mnie do interesującej wymiany zdań między Azą P. i mną.

Ponieważ, jak to najczęściej bywa, notka wczorajsza jest już w obliczu dzisiejszych newsów,notką prehistoryczną ,pozwoliłem Sobie tę dyskusję przenieść tutaj(nikt poza nami nie przejawiał tam tym "offtopic'iem" zainteresowania) i po odrobieniu zadanych mi lektur przez Azę (mam nadzieję, że pokonam lenistwo i przynajmniej część z tych pozycji znajdę), być może nastąpi kontynuacja tej dyskusji ( oby nie tylko z udziałem nas dwojga).

Oto ten "offtopic" bez erraty i skrótów( mam nadzieję, że pan Igor Janke mi wybaczy  wykorzystanie części jego wątka, ale tam i tak już nie było z niego pożytku):

 

          Nieco inna interpretacja aktualnej sytuacji politycznej

Odkąd marszałek Marek Jurek półtora tygodnia temu podał się do dymisji i wystąpił z PiS, publicyści, socjolodzy, politolodzy, a nawet politycy komentujący polskie życie publiczne nieustannie przypominają marny koniec Konwentu św. Katarzyny przed wyborami prezydenckimi w 1995 roku i bloku AWS pięć lat później, przewidując, że analogiczny los czeka teraz PiS. Być może się nie mylą i być może rację miał autor (lub autorzy – nie pamiętam dokładnie) artykułu opublikowanego jakiś czas temu w „Polityce”, który twierdził, że ugrupowania polityczne zwane u nas umownie prawicowymi cechuje immanentna konfliktowość i niezdolność do współpracy – nawet we własnym interesie, nie wspominając już o współpracy dla dobra innych czy ogółu.
Chociaż tego rodzaju analogie mają charakter spekulatywny, wydaje się, że zostały przyjęte za pewnik i oparcie do dalszych spekulacji prowadzonych w klasycznym, leninowskim duchu „kto kogo?”.
Drugi powtarzający się wątek rozważań to pytanie o termin wyborów, zadawane dziesiątki, jeżeli nie setki razy od początku obecnej kadencji.
Jutro głównym tematem dnia będą zapewne wspomnienia o Borysie Jelcynie, co pozwoli wszystkim nieco odetchnąć od nieustannego mielenia jednego i tego samego, a przy odrobinie szczęścia również nabrać trochę dystansu wobec bieżących wydarzeń.
Mimo wszystko chciałabym Panu zaproponować ćwiczenie intelektualne i nieco inne spojrzenie na polską scenę polityczną.
Od czasu objęcia władzy i utworzenia rządu przez PiS, a szczególnie po zastąpieniu Kazimierza Marcinkiewicza jako premiera przez Jarosława Kaczyńskiego, wielokrotnie powtarzano opinie, że styl sprawowania władzy przez PiS nosi cechy autorytaryzmu. Jednak obecny polski rząd słabo pasuje do klasycznego modelu model autorytaryzmu Stepana i Linza (1. ograniczony pluralizm polityczny bez współuczestnictwa we władzy, niekiedy przy daleko idącym pluralizmie gospodarczym i społecznym, przy czym wówczas korzenie pluralizmu są zwykle wcześniejsze niż sam reżim; dopuszczanie quasi-opozycji; 2. brak konkretnej, wiodącej ideologii, w połączeniu z dominacją mentalności autorytarnej; 3. poza nielicznymi, szczególnymi okazjami, brak szerokiej i intensywnej mobilizacji społeczeństwa; 4. przywódca, lub rzadziej niewielka grupa przywódców, sprawuje władzę w oparciu o niedookreślone zasady, lecz w stosunkowo przewidywalny sposób; próby kooptacji starych elit; pewne możliwości kariery urzędniczej lub wojskowej dla osób niezwiązanych z przywódcą). Charakterystyka autorytaryzmu Stepana i Linza zdaje się lepiej pasować do schyłkowego PRL-u niż do rządów prezydenta i premiera Kaczyńskich.
Jednak intuicja autora artykułu, który w styczniu tego roku porównał Jarosława Kaczyńskiego do Władimira Putina wydaje mi się trafna, tyle tylko że autorytaryzm początku XXI w. różni się pod wieloma względami od klasycznego autorytaryzmu. Ponad rok temu Javier Corrales nazwał ten nowy typ autorytaryzmu autorytaryzmem rywalizacyjnym, a różnice pomiędzy dwoma typami autorytaryzmu przedstawił w syntetycznej tabelce, zgodnie z którą:
Tradycyjny reżim autorytarny: (1) nie pozwala na autonomiczne działanie organów legislacyjnych; (2) zakazuje funkcjonowania partiom opozycyjnym; (3) fizycznie usuwa przeciwników politycznych; (4) stara się trzymać w cieniu na międzynarodowej arenie politycznej; (5) umacnia władzę resortów siłowych; (6) wydaje środki budżetowe na wielkie inwestycje publiczne; (7) powierza resorty gospodarcze ekspertom; (8) stosuje tortury, godzinę policyjną i zastraszanie jako środki kontroli nad społeczeństwem; (9) nie pozwala na wybory lub na wielką skalę fałszuje wyniki wyborów; a także (10) straszy miejscowymi grupami destabilizującymi sytuację w kraju.
Tymczasem rząd w typie nowego autorytaryzmu rywalizacyjnego: (1) modyfikuje zasady gry politycznej, aby wprowadzanie zasadniczych zmian ustrojowych wymagało poparcia mniejszej liczby wyborców lub ich przedstawicieli; (2) antagonizuje ugrupowania i środowiska opozycyjne; (3) mobilizuje polityczną aktywność nowych grup społecznych; (4) afiszuje się za granicą ze swoim przesłaniem anty/alter-globalistycznym; (5) tworzy nowe formacje policyjno-wojskowe lub paramilitarne; (6) finansuje z budżetu doraźne programy socjalne; (7) powierza ekspertom sprawy organizacyjne związane z przeprowadzaniem wyborów; (8) napędza poczucie zagrożenia u obywateli (np. przestępczością); (9) ogłasza imienne listy osób popierających określone ugrupowania lub opcje polityczne (zwłaszcza opozycyjne) oraz (10) straszy zagrożeniem zewnętrznym kraju.
Koncepcja Corralesa nie wzbudziła w Polsce większego zainteresowania. Wprawdzie swoją charakterystykę nowego autorytaryzmu ilustrował on na przykładzie wenezuelskiego prezydenta Hugo Chaveza, jednak osobom twierdzącym, że tamte warunki mają się nijak do aktualnej sytuacji w Polsce, chciałabym przypomnieć, że tuż po dojściu do władzy prezydent Chávez wszedł w konflikt m.in. z sądem najwyższym (który w Wenezueli pełni również rolę sądu konstytucyjnego) i środowiskami prawniczymi, prywatnymi mediami oraz innymi partiami politycznymi, a w ramach realizowanego przez siebie programu wykreował kolejną, piątą Republikę, odwołując się przy tym do nowej polityki historycznej (i zmieniając nazwę kraju, a później również oficjalne symbole państwowe, tj. flagę i godło).
Jaki jest jednak związek pomiędzy nową teorią Corralesa a odejściem Marka Jurka z PiS? Otóż powołanie nowej partii – podobno różniącej się bardzo od tej rządzącej, a mimo to popierającej rząd – również pasuje do modelu autorytaryzmu rywalizacyjnego, który charakteryzuje się m.in. tworzeniem partii bliźniaczych, pozornie tylko opozycyjnych, co pozwala np. w korzystniejszy sposób przeliczyć głosy uzyskane w wyborach na miejsca w parlamencie.
Chciałabym zachęcić Pana do poszukiwania innych nowych sposobów interpretacji tego, co się w Polce obecnie dzieje, bo myślę, że przysłowiowe polskie piekiełko będzie trwało tak długo, jak długo sami będziemy przekonani o jego istnieniu.



Aza P.

----------------------------------------------------------  

 Aza P.-opowiedz mi swoją historię

Bo to co napisałaś brzmi delikatnie mówiąc niepoważnie.
Choćby zdefiniowany w punktach "totalitaryzm rywalizacyjny":
ad 1:Wybory w okręgach jednomandatowych spełniają ten warunek-przy średnio 20% poparciu w okręgach można teoretycznie zdobyć 100% władzę w parlamencie.
ad 2:Tego kompletnie nie rozumiem?Chyba że chodzi Ci o to że jak opozycja antagonizuje partię rządzacą i środowiska z nią związane to jest ok?
ad 3:Na Thora Gromowładnego:Dotąd byłem przekonany że każdej formacji o to między innymi chodzi w kampaniach wyborczych(nie wiedziałem że to takie niebezpieczne)
ad 4:Jak boga kocham-szukam w pamięci wypowiedzi na temat alterglobalistów kogoś z rządu i żadnej nie wspomnę(chyba że podpasować pod to napiętnowanie zadymiarzy z chustami na twarzy podpalających samochody przy okazji szczytów ekonomicznych itp)
ad 5:Mamy jakieś w Polsce nowe formacje paramilitarne?Kosynierzy?
ad 6:A z czego ma finansować pomoc Powodzianom?Wskaż moja drogainne żródła-ojczyzna i powodzianie będą wdzieczni
ad 7:Czy prawnicy z PKW są fachowcami?Mam taką nadzieję, widzę że też groźną.
ad 8:Rzeczywiście,kiedy Ziobro i Dorn twierdzą że przestępczość spada to naród zaczyna szaleć ze strachu.
ad 9:Czy lista Wildsteina pod ten punkt podchodzi?
ad 10:No popatrz, a ja naiwny uwierzyłem w tą ciągłą mantrę polityków wszelkiem maści i opcji że teraz jesteśmy w najlepszej sytuacji geopolitycznej od zakończenia wojny.
Ktoś tu kłamie.
Corrales?

Mimochodem

----------------------------------------------------------------------

@ Mimochodem

Inne źródła o nowym autorytaryzmie: Lucan A. Way "Authoritarian State Building and the Sources of Regime Competitiveness in the Fourth Wave (...)" albo np. Marina Ottaway "Democracy Challenged: The Rise of Semi-Authoritarianism". Jak pisałam, koncepcja jest nowa i być może nie u każdego pacjenta muszą wystąpić wszystkie z 10 objawów choroby.
A co do konkretnych przejawów na polskim podwórku:
1: a propos "Wybory w okręgach jednomandatowych spełniają ten warunek-przy średnio 20% poparciu w okręgach można teoretycznie zdobyć 100% władzę w parlamencie" - obecnie do Sejmu mamy ordynację proporcjonalną, ale przecież największe partie zbierają więcej miejsc niż głosów (dzięki progom i przydzielaniu resztówek).
2: Chodzi o rządzenie w atmosferze permanentnej kampanii wyborczej i coraz większą polaryzację społeczną, m.in. poprzez zmuszanie jak największej liczby osób do zdecydowanego opowiedzenia się za lub przeciw nam (np. przemówienie w stoczni, czy Dorna na konwencji).
3: Np. relatywna polityczna nadaktywność osób w wieku stosunkowo podeszłym, m.in. mobilizowanych do różnych marszów antyaborcyjnych czy przeciw eutanazji.
4: Nie musi być alterglobalizm (Chaveza), może być i antyglobalizm, proponuję przeanalizować podejście do euro, inwestorów zagranicznych itp. - ogólnie chodzi o zawracanie kijem Wisły
ad 5: Mamy jakieś w Polsce nowe formacje paramilitarne?Kosynierzy?
ad 6: Np. becikowe zamiast budowy autostrad.
ad 7: Na szczęście w Polsce na razie nie manipuluje się wyborami, choć casus awantury wokół mandatu prezydent Gronkiewicz-Waltz budzi niepokój, podobnie jak wcześniejsze majstrowanie przy ordynacji tuż przed wyborami samorządowymi (blokowanie list).
8: A wszechobecne spiski i agenci, no i przekonanie słuchaczy pewnego radia, że rozwiązaniem problemów finansowych ZUS ma być eutanazja emerytów? A propos napędzania atmosfery niepewności i braku zaufania polecam też artykuły prof. Sztompki (chyba było coś w dodatku Europa do Dziennika).
ad 9: Każdy znajdzie taką listę, jaką chce, choć raczej nie lista Wildsteina tylko różne listy przeciwników (np. lustracji), głosujących przeciwko - chodzi o wywieranie presji na przeciwników.
ad 10:"No popatrz, a ja naiwny uwierzyłem w tą ciągłą mantrę polityków wszelkiem maści i opcji że teraz jesteśmy w najlepszej sytuacji geopolitycznej od zakończenia wojny." - ja z kolei zewsząd słyszę, że wszyscy nam zagrażają: Niemcy, Rosjanie, światowy spisek gejów itp. - być może obu/obojgu nam się należy wizyta u laryngologa.
Uwaga końcowa: nie ma podstaw, aby koncepcje teoretyczne interpretować w kategoriach kłamstwa lub prawdy (raczej przydatności lub nie i stopnia przystawania do rzeczywistości). Jak na razie, opadanie trzeciej fali demokratyzacji jest faktem i politolodzy po prostu pytają co teraz. Na ile Corrales ma rację, to się dopiero okaże.

Aza P.

-------------------------------------------------------------------------------

jeszcze @Mimochodem - uciekła mi odpowiedź ad 5:

nowe formacje - np. CBA

Aza P.

---------------------------------------------------------------------

>Aza P.

Miałem już nie komentować, bo po przeczytaniu pani kontrrepliki odebrało mi mowę.
Ale po wypiciu dwóch kaw i wypaleniu 5 papierosów stwierdziłem, że choć struny głosowe dalej mam zablokowane, to pisać mogę.
Do rzeczy(dalej będę się trzymał konwencji puncików-też jak Correlas uważam że to baaardzo wygodne):
re 1:Przytoczyłem jako przykład JOW ze względu na popularność tej idei w kręgach akademickich, a jak wiadomo to środowisko jest zagłębiem totalitarystów(mieliśmy już w Polsce "superdemokratyczną" ordynację w Sejmie I kadencji, jakie tego były skutki,kto pamięta ten wie).


re 2:Niech mi pani wskaże polityków ,którzy nie dążą do zaktywizowania jak największej liczby potencjalnych zwolenników. Czy jeśli opozycja robi wszystko, by nastapiły przedterminowe wybory to też przejaw totalitaryzmu?

re 3: I tu przechodzimy do absolutnego curiosum!To co własnie pani napisała to dla mnie osobiście przejaw neototalitaryzmu i to cholernie niebezpiecznego.
Mam rozumieć że do aktywności poltycznej i do manifestacji mają demokratyczne prawo tylko ludzie do pewnego wieku?!(nawiasem mówiąc zarzucanie ludziom w podeszłym wieku że się interesują sprawą legalizacji etanazji to już zahacza o absurd-bo któż jak nie oni, w pierwszej kolejności, mogą się czuć zagrożeni takimi pomysłami).
re 4:No właśnie zawracanie Wisły kijem: to niech pani w te pędy wrzuci Wlk Brytanię do kotła totalitaryzmu bo jakoś nie przymierzają się do wprowadzenia Euro.I o ile mnie pamięć nie myli to za tego rządu mamy największy wzrost inwestycji zagranicznych od ładnych kilku lat.
re 5: Przykro mi to to napisać ,ale radzę zapoznać się z defincją określenia "organizacja paramilitarna" bo przyjmując pani konwencję największą taką organizacją jest policja.
re 6:Jak świat światem ,państwo finansuje doraźne programy socjalne(radzę sie zapoznać z pomysłami socjalistki Segolene Royal).Co do becikowego,dziwny przykład,proszę zauważyć że kształt tej ustawy przeforsowała ówczesna opozycja,LPR ręka w rękę z PO.
ad 7: Casus awantury ,będący pokłosiem przyjęcia prawie jednogłośnie poprawki zaproponowanej przez opozycję?
re 8:Tu nie będę polemizował-ma pani prawo wierzyć ze w Polsce nie było i nie ma agentów dawnych "demokratycznych organizacji paramilitarnych" i że wszelkie stwierdzenia o tym że dochodziło pozakonstytucyjnych działań w sferach klasy rządzącej to mrzonki i oszołmstwo(choć na dobrą sprawę to w tym eksporcie idei i ludzi dopatrywał się par excellence totalitaryzmu.
re 9: Czyżby pani piętnowała Gazetę Wyborczą za seryjną publikację list przeciwników lustracji? O Nieba!-a to się porobiło.
re 10: A wie pani, że rzeczywiście o ogólnoświatowym spisków gejów nie słyszałem? Czy krytyka budowy rurociągu Północnego jest przejawem fobii czy rzeczywistego problemu braku wspólnej polityki energetycznej UE?

Reasumując wg mnie siatka odniesień Corralesa naniesiona względem rzeczonego ,,totalitaryzmu konkurencyjnego" to dla mnie klasyczny nowomowa lewicujących akademików(jednak ten alterglobalizm się kłania) pisana pod gotową tezę( i takoż była przez panią interpretowana), gdzie na dobrą sprawę cały demokratyczny świat nosiłby piętno Totalitaryzmu.
Niestety,oczka w tej siatce są tak duże ze nawet Ghandi, MLK i Bob Marley by się przez nie przeslizgnął przy odrobinie "dobrej" woli.

P.S. Z całym szacunkiem ,pani "nie lubiła" kaczek zanim naniosła swoje "wrażenia" na tabelkę Corralesa-to widać i czuć).

P.S.1 A o punkcie 3 w pani reinterpretacji bardzo szybko zapomnę-obiecuję.


Mimochodem

----------------------------------------------------------------------------

> Mimochodem - Excusez-moi, po Pana/Pani pierwszym poście miałam wrażenie, że mówimy o innych rzeczach, a po drugim nabrałam ca

Zapewne Pańskie/Pani niezrozumienie tego, o czym piszę wynika z mojego braku obycia z blogami jako formą dyskusji i brakiem umiejętności formułowania myśli w wystarczająco syntetyczny i klarowny sposób. Z drugiej strony, nie należy doszukiwać się krytyki tam, gdzie jej nie ma. Zachęcam zatem do lektury samego artykułu Javiera Corralesa ("Foreign Policy" styczeń/luty 2006), a poniżej nieco informacji o moich intencjach + garść dodatkowych wyjaśnień w sprawie teorii nowego autorytaryzmu.
Po słuchaniu przez półtora tygodnia tych samych komentarzy o kłótliwości tzw. prawicy i rozważań o charakterze stricte personalnym, chciałam zaproponować przeniesienie dyskusji w szerszy plan i wprowadzić jakiś nowy punkt widzenia. Specjalnie więc "wrzuciłam" nową ideę, która zdaje się nie jest znana wiodącym obecnie komentatorom (*mam wrażenie, że wielu z nich tyle teraz pisze i występuje w mediach, że na czytanie już im po prostu czasu nie starcza, stąd trudno o nowe pomysły), a przez to i szerokiej publiczności, choć jest to teoria szeroko dyskutowana wśród politologów zajmujących się m.in. obszarem postsowieckim czy Ameryką Łacińską.
Koncepcja Corralesa znajduje - moim zdaniem - lepsze zastosowanie przy analizowaniu procesów średnio- i długofalowych, niż przy interpretacji bieżących wydarzeń politycznych. Można ją umiejscowić w tym samym - szeroko rozumianym - nurcie, co przedostatnią książkę Fukuyamy ("State Building") czy "Społeczeństwo ryzyka" Ulricha Becka.
Jak Pan/Pani widzi, nie chodzi tu krytykę rządu PiS, ale o coś więcej. Można by wręcz powiedzieć, że PiS ma nieszczęście sprawować władzę w takim a nie innym czasie, kiedy stare struktury społeczne już zostały rozmontowane (i - w polskim przypadku - słusznie), ale nowych jeszcze nie ma i warunki nie są sprzyjające, aby je budować i umacniać (na całym świecie, nie tylko w Polsce; kolejna lektura - koncepcja płynnej nowoczesności Baumana). Jeszcze raz zachęcam do czytania, a potem do dyskusji.
A propos szczegółów, kiedy piszę o relatywnej nadaktywności politycznej osób stosunkowo starszych, nie sugeruję żadnej formy dyskryminacji, tylko opisuję grupę wiekową, wśród której PiS cieszy się szczególnie dużym poparciem. Czym innym jest też mobilizowanie elektoratu przez partię podczas kampanii, a czym innym dialog ze społeczeństwem, kiedy się jest u władzy (choć partia protestu może mieć z tym ostatnim problem), zaś polaryzacja społeczeństwa jako sposób na budowanie poparcia nie służy demokracji (za to doskonale działa w totalitaryzmie - w tej sprawie odsyłam do Linza i Stepana; niestety, kolejna lektura).
Nie ma też chyba potrzeby wyjaśniać, że CBA jest formacją siłową.
I tak dalej - bo przecież jeszcze kilka punktów zostało i jest co wyjaśniać, ale poprzestanę na tych trzech.
Widzę, że prowadzi Pan/Pani również swój blog więc obiecuję tam zaglądać.
 

Aza P

--------------------------------------------------------------------------------

>Aza P.

Przykro mi,ale ja dalej widzę, że zastawiono w "tabelce Corralesa" pułapkę na wszystkie demokracje świata.
Jako aparat badawczy wg mnie ona wykoślawia obraz rzeczywistości politycznej, niźli go czyni bardziej czytelnym.
Po drugie, ja jednak widzę Twoje zaangażowanie w krytykę tego konkretnie rządu(widoczne w zaszeregowaniu takimi, a nie innymi przykładami w tej tabelce).
Co do lektur mi zadanych-bardzo dziękuje,mam nadzieję, że pokonam lenistwo i przynajmniej cześć z nich przejrzę.

P.S. Serdecznie do Siebie na blog zapraszam(wpadłem na pomysł ze przeniosę ten nasz offtopic do Siebie(panie Igorze-proszę wybaczyć ale tu już i tak wątek zwiądł) i jeśli odrobię "lekcję", porozmawiamy jeszcze na ten temat.
P.S 1 A co do mojej domniemanej dwupłciowości(Pan/Pani)- ja osobiście stawiam na to, że jestem facetem:))
 

Mimochodem

 

P.S.  Tym, którzy doczytali  do końca serdecznie dziękuję, jeśli nie, to liczę na to, że przynajmniej mnie i Azie P. ten zapis rozmowy się kiedyś przyda.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka