"Kandydatka socjalistów na prezydenta Francji Segolene Royal ostrzega, że ewentualna wygrana jej centroprawicowego rywala Nicolasa Sarkozy'ego w drugiej turze może wywołać rozruchy. - Wybór Sarkozy'ego niesie za sobą ryzyko przemocy i brutalności, które rozszaleją się w kraju w razie jego wygranej - powiedziała Royal radiu RTL."
Teraz już Francuzi nie mają wyjścia-muszą zagłosować na...
No właśnie, na kogo?:))
P.S Czyżby pani Segolene Royal w ten sposób wystawiła laurkę swojemu elektoratowi ?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)