Oto usunięte przez niego komentarze do notki Antypolityczny populizm Platformy :
Instytut Spraw Publicznych
Dyr. Inst. Lena Kolarska-Bobińska -jedna z kandydatek na min. Pracy w rządzie PO(" Takie ministerstwo leży w kręgu moich zainteresowań. I myślę, że ten rząd może zrobić coś ciekawego, czyli połączyć elementy socjalne z rynkowymi i prowadzić politykę społeczną")
"Niezależna" komentatorka na usługach TVN24.
Rada nadzorcza ISP:
Prof. Krzysztof Michalski - przewodniczący Rady
Jerzy Baczyński
Prof. Marcin Król
Helena Łuczywo
Prof. Wiktor Osiatyński
Prof. Jerzy Regulski
Andrzej Topiński
RADA PROGRAMOWA
Prof. Bronisław Geremek
Prof. Ewa Łętowska
Bronisław Komorowski
Dr Jerzy Kropiwnicki
Dr Jan Olbrycht
Dr Andrzej Olechowski
Maria Pasło-Wiśniewska
Prof. Andrzej Rychard
Prof. Wojciech Sadurski
Prof. Marek Safjan
Tomasz Sielicki
Aleksander Smolar
Konrad Szymański
Lech Wałęsa
Prof. Andrzej Zoll
no comments:)
_______________________________________________
W dwóch następnych komentarzach podałem listę sponsorów ISP(w odpowiedzi na pytanie Jacka Michała- czy Fundacja Batorego jest tam obecna(jest) i swój komentarz na temat obecności we władzach ISP J.Kropiwnickiego i K. Szymańskiego(niestety, nie zdążyłem ich skopiować).
________________________________________________
To "jego" komentarz po cięciach:
Szanowni wycięci
Z przykrością stwierdzam, że dyskusja na zadany temat przekracza Wasze umysłowe możliwości. Trudno. Proponuję poćwiczyć na jakichś czytankach dla szóstoklasistów czy na czymś podobnym, prostszym niż teksty w Salonie24. Tymczasem żegnam i uprzedzam, że na tym blogu pozostawiam jedynie wypowiedzi trzymające się tematu.
________________________________________________
To mój następny wycięty przez niego komentarz:
O Antypolityczności , ISP i Pańskim chamstwie(niestety)
Jest sprawą oczywistą(a wręcz "oczywistą oczywistością"), że to Pana blog i to Pana zasady tu obowiązują.
Jeśli Pan uważa. że w kontekscie antypolitycznego populizmu Platformy, pańskiej laurki dla ISP,oraz tezy o swoistym oszustwie, jakiego dokonuje się pozornie anihilując swoje zaangażowanie polityczno -światopogladowe i także całego przedostatniego akapitu syntetyzującego sens tej "apolityczności" - podanie składu władz statutowych tego Instututu oraz jego sponsorów (w 90%, o jednoznacznej proweniencji polityczej) jest nie na temat, to OK.
Nic mi do tego, choć wg mnie tak się właśnie to robi w praktyce,na przykładzie ISP widać jak w soczewce-coś co jest totalnie upartyjnione ma uchodzić za niezależną instytucję zaufania publicznego a szefowa tej instytucji za niezależnego eksperta i komentatora życia politycznego.
Tak powstaje pozorowana i ściśle reglamentowana politycznie debata publiczna, gdzie pewne środowiska formatują, inicjują i zakreslają pole dyskusji, pozorując swoją niezależność w tejże dyskusji.
Wg mnie przemilczanie tego jest samo w Sobie zafałszowywaniem rzeczywistości.
A zwłaszcza kiedy to robią ludzie ze świata mediów.
Pan wyciął mój komentarz( a właściwie garść suchych faktów), trudno(tak jak napisałem wczoraj,spodziewałem się tego).
Ale jest jedno "ale".
Ani ja, ani osoby które zareagowały komentarzem na mój wpis nie użyły wobec nikogo obrażliwych określeń i nikogo nie poniżały ( o Panu nie było tam ani jednego słowa).
Pan wobec nas to zrobił.
Tak się składa, że nie lubię jak ktoś obraża (choćby tylko moją inteligencję).
Jeśli już Pan ochłonął to proszę nas grzecznie przeprosić, a obiecuję że moje i pańskie drogi w S24 rozejdą się na wsze czasy, a nasze drogi w tym najgorszym ze światów, ale jakże realnym nigdy się nie zejdą.
Pozdrawiam(jeszcze pełen nadziei i dobrych intencji)
PS Dla niezorientowanych, oto czego nie można było napisać w tej dyskusji u Ł. Warzechy
http://www.isp.org.pl/?ln=pl&c=1&v=page&id=37
http://www.isp.org.pl/?ln=pl&c=1&v=page&id=38
_____________________________________________
No i co Mi odpowiedział:
>Mimochodem I
Przeszedłem przez różne podejścia do komentujących na moim blogu. Pod wpływem coraz intensywniejszych i coraz bardziej chamskich, za to całkowicie niemerytorycznych i wybitnie personalnych ataków, kierowanych niestety niemal wyłącznie ze strony wielbicieli jednej z partii, doszedłem do etapu zautomatyzowanej obojętności. Mam po prostu gdzieś, co sobie myśli towarzystwo o tym, jak prowadzę ten blog. Zasada jest jasna: albo na temat, bez chwytów ad personam i merytorycznie, albo wynocha.
Wyliczanie składu rady ISP nie ma kompletnie nic wspólnego z tematem wpisu. Skoro nie umie się pisać na temat, to przynajmniej można się przyczepić do sprawy całkiem oddzielnej, byle zgodnie z linia partyjną.
Nikogo przepraszał nie będę, opinie wycinanych nic mnie nie obchodzą. Proszę się dostosować albo przestać tu zaglądać. Żegnam.
_________________________________________
Na takie dictum nie pozostało mi nic innego niż:
Cóż-sam wybrałeś, tak czy siak spotkamy się
I będziesz miał szansę zrobić mi wykład o mojej inteligencji.
O ile zdążysz.
Bo ja dużo czasu Ci nie zajmę.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)