Kontekst:
- Rzepa pomawia wiceszefa ABW Jacka Mąkę.
- Mąka idzie do sądu.
- Rzepie najwyraźniej nie idzie obrona w sądzie więc rozpętuje AFERĘ. A AFERĘ rozpętuje się tak: brednie + eskalacja.
Mecenas Kondracki: „Doszło do bezprawnego naruszenia bezwzględnie chronionej prawem tajemnicy dziennikarskiej. To zagrożenie wolności słowa.”
Czyli brednia, bo nie istnieje coś takiego jak bezwzględna tajemnica dziennikarska i ma to niewiele wspólnego z wolnością słowa (ale jak brzmi!), a dalej już z górki.
Głupi śródtytuł: „Cios w tajemnicę dziennikarską” a pod nim:
Mecenas Kondracki: „Rejestrowanie rozmów telefonicznych przeprowadzonych przez dziennikarza, bez względu na to, kogo podsłuchiwano, w oczywisty sposób zawiera dane umożliwiające identyfikacjęjego informatorów.”
A więc istnieje teoretyczna możliwość identyfikacji informatora.
Wojciech Sumliński: „W czasie, z którego pochodzą nagrania, kontaktowałem się z osobami, które prosiły mnie o zachowanie anonimowości. Teraz widzę, że służby mogły łamać tajemnicędziennikarską.”
Tu już możliwość dalej posunięta.
Krystyna Mokrosińska, szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (zbulwersowana oczywiście): „Oczywiście dziennikarz to nie święta krowa i jeśli by dopuścił się przestępstwa, a sąd wyraził zgodę na podsłuch, to jest to legalne. Jednak jeśli podsłuchy gromadzone są w celu ustalenia informatorów dziennikarza, to mamy do czynienia z niebywałym skandalem, bo to godzi w fundament tego zawodu, jakim jest tajemnica dziennikarska.”
Czyli jednak. Nic innego jak podsłuch w celu ustalenia informatorów i skandal czyli AFERA!
Na koniec pierdu-pierdu nie mające żadnego związku ale sugerujące, że AFERA jest poważna:
„Nowy minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski pytany przez nas o tę sprawę zareagował bezzwłocznie. – Minister natychmiast przekazał ją prokuratorowi krajowemu Edwardowi Zalewskiemu z prośbą o analizę i podjęcie stosownych działań – informuje „Rz” Joanna Dębek z biura prasowego resortu sprawiedliwości.”
PS
Mecenas Kondracki może/powinien każdą bzdurę powiedzieć w obronie klientów ale:
- po co ośmieszają się ci pozostali?
- publikowanie bzdur przez Rzepę godzi w wolność słowa :)


Komentarze
Pokaż komentarze (8)