47 obserwujących
1276 notek
877k odsłon
  1215   1

Po niemal dwunastu latach od katastrofy pewnych rzeczy już nie wypada nie wiedzeić

Kiedy wszechstronna pisowska intelektualistka nie rozumie, iż porozumienie z 1993 roku dotyczyło współnego badania katastrof lotniczych  czyli nie śledztw to jest to zrozumiałe bowiem od wiesi zrozumiena czegokolwiek, o czym pisze nikt rozsądny  nie oczekuje. Poza tym pisze to anoniomowo

Ale kiedy córka ofiary mówi "jednak wielu ludzi powinno sobie dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno są głęboko przekonani o tym, że kilkunastocentymetrowa brzoza była w stanie doprowadzić do takiej katastrofy, w której stutonowy samolot rozpadł się na kilka tysięcy fragmentów na podłożu, które jest bagniste. Odpowiedź jest dość logiczna – nie wymaga nawet przeprowadzenia badań, a te badania są i były prowadzone" sprawa nabiera zupełnie innej wagi.

Fakt. że samolot z pasażerami, bagażem i paliwem nie ważył stu ton tylko niespełna osiemdziesiąt jeszcze można by uznać za kolokwializm bez wiekszego znaczenia ale napisanie, że brzoza miała killkanaście - czyli na przykald 17 centymetów średnicy podczas gdy faktycznie było to 2,5 raza więcej bo ponad 40 to już bardzo poważny błąd zaniżenia wytrzymałości brzozy co najmniej sześciokrotnie*. 

Pomijając że po "bagnistym" podłożu podsmoleńskiej polanki chodzili ludzie i jeździły ciężarówki to wpadając do wody samoloty tez rozpadaja się na niezliczoną liczbę fragmentów, co po tylu latach interesowania się katastrofami lotniczmi Małgorzata smoleńska powinna wiedzieć, o ile zainteresowanie sięga poza zakres - ile ze śmierci ojca można wyciągnąć.
Nie dosyć, że nie wie to jeszcze nie ma nikogo życzliwego, kto skorygowałby jej błąd po pierwszym razie.
Albo też unikanie choćby najprostszych błedów stało się balastem zbytecznie obciażajacym smoleńskie szaleńswo pisowców.

Do 12 rocznicy jeszcze parę dni, w czasie których może być już tylko śmieszniej.
A potem Macierewicz opublikuje raport.

____________________________

*Sześciokrotne byłoby w przypadku ścinania ale w przypadku złamania, które - sądzać po wygladzie przełomu rzeczywiście miało miejsce - niedocenienie jest szecsnastokrotne.

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale