Nie mam jakiegoś szczególnego stosunku do AI tak samo jak nie dziwią mnie ludzie mówiący do siebie. W drugim przypadku po prostu wiem, że oni mówią do telefonu komórkowego ale równocześnie pamiętam czasy, kiedy miałem problemy z uzyskaniem przydziału na stacjonarny więc i AI traktuję jako jeden z elementów rozwoju cywilizacyjnego - jak młotek, maszynę parową, samolot. Skoro zaś walczą ze sobą samoloty bez pilotów (drony) to rzeczą niezwykłą byłoby, gdyby nie walczyły ze sobą AI. Swoją drogą inne ludzkie cechy też AI mają - na przykład Grok, kiedy nie chce mu się odpowiadać, kilka razy komunikuje "... unable ..." po czym odpowiada lub nie. Trzeba jednak przyznać, że - póki co - odpowiada uprzejmie:)
Ad rem - Grok odpowiedział mi:
"Podsumowanie dla Tu-154:
• Początkowa IAS: 76 m/s
• Po 4 sekundach bez ciągu (ciąg = 0), przy prawie zerowej zmianie wysokości (Δh ≈ 0):
◦ Końcowa IAS ≈ 68 m/s (±1–2 m/s)
◦ Spadek IAS tylko na skutek oporu: ≈ 8 m/s (ok. 15–16 KT)"
Cytuję go, ponieważ mnie wyszło mniej więcej tyle samo, więc wiem, że Grok odpowiedział poprawnie.
Pytanie zadałem w związku z poprzednimi, też poprawnymi, wyliczeniami Groka:

oraz brakiem odpowiedzi Chata, którego miał oto zapytać istorias.

Otrzymana od Groka odpowiedz, że IAS spadnie do około 68 m/s świadczy, że nie spada poniżej prędkości przeciągnięcia dla Tu-154, więc wszystko jest w porządku.
Tu - również poprawna - odpowiedź Groka na bardzo zbliżony temat:

Dla każdego, kto tylko przechodził koło sali, w której naucza się fizyki, wyjaśnienie jest proste - samolot wykorzystuje nadwyżkę energii kinetycznej aż do mementu kiedy prędkość spadnie do prędkości przeciągnięcia.
- bo trudno wymyślić sytuacje, w których to opłacałoby się.
Dlaczego z poglądami reformatorów fizyki trzeba dyskutować - bo wykorzystują sytuację, że AI stała się modna, zanim do tej roli dorosła. Dla kogoś, kto wielokrotnie obserwował zmienność szerokości i wysokości stanu spodni nie ma w tym nic zaskakującego, tylko, że AI może wyrządzić dużo większe szkody, niż spodnie o stanie nawet poniżej krocza. Poza tym mam podejrzenie, że źródło tych poglądów bije w Akron i Baltimore.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)