Notka na okoliczność 192 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.
Połowa z owych 16 lat to rządy PiS z przystawkami a połowa PO - też z przystawkami, jeżeli więc temat nie jest zamknięty - a nie jest, bo nie zakończyło się śledztwo prokuratury - to odpowiedzialność za taki stan dzieli się po połowie niezależnie od tego, kto ma rację, gdyż 16 lat to wystarczająco długi czas na zamknięcie sprawy, w której dotychczas nie pojawiły się opinie ekspertów istotnie różniące się od siebie, wskazujące na różne przyczyny.
Skoro tak. to przede wszystkim należy wymienić te opinie:
1. Raport MAK - styczeń 2011,
2. Raport KBWL LP - lipiec 2011,
3. Opinia zespołu dr. Milkiewicza dla prokuratury - wiosna 2015,
4. Raporty Ch. Magnussona dla podkomisji Macierewicza,- grudzień 2019 i styczeń 2020
5. Raport G. Lilja dla podkomisji Macierewicza - styczeń 2020,
6. Raport Ch. Protheroe dla podkomisji Macierewicza - styczeń 2020,
7. Raport NIAR dla podkomisji Macierewicza - grudzień 2020.
Oprócz tego F.Taylor wycofał swoją "wybuchową" ekspertyzę - grudzień 2019 i styczeń 2020.
W kontekście tego wydaję się, iż przedłużanie śledztwa prokuratury ma na celu przede wszystkim trzymanie w zanadrzu tematu, w którym PO ma pewne zwycięstwo bo nie sposób nie zauważyć, że ponad połowę opinii sporządzili eksperci wybrani przez Macierewicza.
Swoją obecność w temacie katastrofy smoleńskiej rozpocząłem przygotowaniem dla "profesora" Nowaczyka - późniejszego wiceprzewodniczącego podkomisji Macierewicza - prezentacji o trajektorii (niestety opartej na błędnie rozkodowanych przez KBWL niektórych danych). Metoda była dobra, dane zostały poprawione (w raporcie MAK były poprawne) i trajektoria przestała być wybuchowa więc "profesor" zaczął posługiwać się autorytetem AI. Znając potencjał intelektualny (i nie tylko) "profesora" postanowiłem sprawdzić, co AI rzeczywiście ma do powiedzenia w kwestii jednego zagadnienia z mechaniki lotu.

Dane początkowe są zaczerpnięte od salonowego twórcy fizyki

albo prawdopodobne (prędkość pionowa) albo z raportu MAK (przebieg przeciążenia pionowego). Są to dane prawdopodobne natomiast nie wynikają z mojej czy czyjejś innej symulacji całej trajektorii, wiec jak ktoś jest zainteresowany trajektorią to osobna sprawa, bowiem tu zajmujemy się tylko bełkotem "profesora" i jego wyznawców na temat niefizyczności ostatniego odcinka przed brzozą.
Dla dosyć prawdopodobnych danych początkowych AI dla prędkości zniżania około 4 m/s i już rozpoczętego hamowania zniżania (przeciążenie około 1,19g) wylicza utratę wysokości około 5 m, czyli też bliską znanej z symulacji trajektorii.
Dodatek dla istoriasa

czyli niemal tyle samo, co w raporcie z symulatora.
Stąd wniosek. że jest jedna fizyka nauczana i stosowana oraz liczne fizyki zrobione na potrzeby opisania zamachów smoleńskich przez Biniendów, Dąbrowskich, istoriasów, Jorgensenów, Nowaczyków (zmarł w końcu marca tego roku) i Tornadów.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)