Młoda Polka Młoda Polka
91
BLOG

Pudełka po butach

Młoda Polka Młoda Polka Kultura Obserwuj notkę 6

Należę do osób, które uwielbiają magazynować różne rzeczy, a póżniej co jakiś czas przeglądać swój magazyn i od czasu do czasu z ciężkim sercem wyrzucić co nie co, gdy magazyn robi się przepełniony. Mój magazyn to kilka pudełek po butach, w których gromadzę rozmaite skarby, głównie z wakacji: pocztówki, kamyczki, jakieś kiczowate figurki, listy... Przy okazji uruchamia się zawsze trochę wspomnień, na przykład tych o pierwszych koloniach, na które wyjechałyśmy wspólnie z siostrą w Beskid Żywiecki, do miejscowości zwanej Złatna. Ja miałam wtedy 11 lat, siostra 9.

Cześć Rodzice!

Awięc jechaliśmy wyciągiem krzesełkowym na górę czantoria, byliśmy w chacie góralskiej która ma ponad 100 lat. Później pojechaliśmy po zakupy do Wisły. Kupiłam mały prezencik dla I. Nie mogę się doczekać śpotkania z wami. Jest tu taka dziewczyna co ciągle płacze. Ja nie płacze.Teraz tak deszcz leje jak najęty. Mamo wiesz co? Mam przeczucie że mam słabe kości, dlatego że była 2 razy suruwa z octem. Bolą mnie nogi i słabo biegam. I. jest smutny? Ciągle rozmawiam z koleżankami o domu.

Cześć! M.

(wyjaśnienie skrótów: M. - młodsza siostra, z którą byłam na koloniach, I. - nasz najmłodszy brat; pisownia oryginalna)

Ciekawa jestem, jakie miny mieli moi rodzice czytając ten dramatyczny list o occie i słabych kościach mojej siostry. Mój list, który również wyszperałam ze swoich bezcennych pudeł, był dużo bardziej praktyczny i konkretny, przypominał raczej sprawozdanie o tym, gdzie były wycieczki, w jakich konkursach brałam udział i jakie kupiłam pamiątki.

Znalazłam też listy, które pisała do nas na kolonie mama (tato tylko podpisywał: "List zatwierdzam"), listy koleżanek z kolonii, stare wypracowania szkolne, pamiętnik, żałośnie naiwny i obnażający mój młodzieńczy infantylizm. W odróżnieniu od wielu osób nie czytam mojego pamiętnika z przyjemnością, ani nawet z rozbawieniem, ale raczej z zażenowaniem, no ale cóż...

Mówi się, żeby szanować wspomnienia, bo ponoć są bez wad. Ja swoje wspomnienia, nawet te z wadami (jak pamiętnik) szanuję w kartonowych pudełkach po butach; im dłużej tam leżą, tym większego nabieram do nich szacunku, i tym bardziej szkoda mi je wyrzucać. I tak sobie leżą, mają miejsce obok Rzeczy, Króre Są Niepotrzebne, Ale Może Kiedyś Się Przydadzą. A całkiem niedaleko są Ubrania, W Których Nie Chodzę, Ale Może Kiedyś Włożę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura