Bohater produkcji wzorowanej na komiksie autorstwa Marka Millara i J.G. Jonesa to Wes (James McAvoy), 25-letni nieudacznik życiowy. Niby ma dziewczynę, ale delikatnie mówiąc nie jest szczęśliwy w związku (głównie za sprawą tego, że jego kobieta najczęściej kocha się z innymi, szczególnie z jego najlepszym kolegą z pracy). Wes pracuje jako księgowy, a w fabryce znęca się nad nim otyła szefowa. Najlepszy przyjaciel zaspokaja jego żonę, a bohater „Ściganych” nie wie jak sobie z tym wszystkim poradzić. Nie robi nic by zmienić sytuację. Bierze jedynie niesamowite ilości lekarstw. Jego życie ulega jednak przemianie. Pojawia się w nim niejaka Fox (Angelina Jolie), dziewczyna pracująca dla Bractwa – liczącej wieki organizacji świetnie wyszkolonych zabójców, kierujących się mottem – „zabicie jednej osoby, oznacza ocalenie dla tysięcy”.
Wes podąża śladem pracującego kiedyś dla Bractwa ojca i wyzwala uwięzioną w sobie od dawna bestię. Okazuje się, że zabijanie ma we krwi. Rozpoczyna żmudne szkolenie pod okiem Fox i ekipy, której przewodzi enigmatyczny lider Bractwa, Sloan (Morgan Freeman). Nauka zabijania jest ciężka, ale nikt nie mówił, że zostanie zabójcą będzie łatwe.
W końcu Wes zostaje jednak pełnoprawnym członkiem Bractwa i rozpoczyna oczyszczanie świata z czarnych charakterów. Jednak niedługo okaże się, że czarne charaktery to nie tylko ludzie, których Bractwo każe mu eliminować…
„Wanted – Ścigani” to niby taka niepozorna produkcja, ot kolejny hollywoodzki produkt nastawiony na rekordowy box-office. Tymczasem jednak mamy tutaj produkt interesujący, oryginalny, zabawny i trzymający w napięciu film z klimatem mieszającym w sobie styl znany z filmów Tarantino, dobrego kina akcji oraz czarnego humoru. Dla mnie bomba.



Komentarze
Pokaż komentarze