MLODYY MLODYY
678
BLOG

A co jeśli Bóg istnieje?; Matka Boska na śmietniku.

MLODYY MLODYY Społeczeństwo Obserwuj notkę 7

                      Dziś, mój kolega z pracy, deklarujący się jako „wierzący, ale nie w kościół”, wspomniał że, przy okazji rozwożenia pizzy, zobaczył przy jednym z bloków wyrzucony na śmieci obraz Matki Boskiej. Zdziwił go ten fakt,  mnie natomiast zmusiło to, do zastanowienia się, dlaczego? Dlaczego ktoś wywalił na śmieci, to co zapewne przez długi czas wisiało w jego domu, co być może czcił, albo miał po prostu, na szczęście.

Europejczycy, czyli narody, które swoją cywilizację zbudowały na wartościach chrześcijańskich, nigdy tak jak dziś, nie pomiatali swoją wiarą. Prawda, czas oświecenia, to czas negacji Boga, bądź jego przymiotów. Ówczesne dysputy filozoficzne, wielu skłoniły do wyparcia się Boga, byli to jednak myśliciele, artyści, arystokracja, generalnie Ci, którzy w swoim bogactwie, portfela, bądź myśli, mogli uznać, że Bóg nie jest im do niczego potrzeby. Natomiast cała reszta, żyła nadzieją nagrody Nieba, za swoje trudne życie.  

 Do XVIII wieku, uważano, że  władza pochodzi od Boga. Często królowie, byli również głowami kościoła w swoich państwach. Po oświeceniu sytuacja zmieniła się, władza duchowa oddzieliła się od władzy świeckiej. Do XX wieku, władza świecka, z woli już nie Boga, ale ludu i władza duchowa trwały obok siebie, nie wchodząc sobie w drogę. Sytuację tę, na początku XX w. zmienił totalitaryzm. To w III Rzeczy, a przede wszystkim w bolszewickiej Rosji, a później we wszystkich komunistycznych państwach na całym świecie, władza świecka uzurpowała sobie prawo, również do władzy duchowej. Nie tyle dyskutowano, nad istnieniem Boga, po prostu stwierdzono, że Go nie ma i od tej pory cała sfera duchowa maiała być podporządkowana, budowie utopijnego świata ludzi równych. Jednak terror, opresje i indoktrynacja, nie zdołały zdławić, w ludziach wiary, narody nie wyrzekły się swoich korzeni, nie wyrzekły się wolności zamiast równości.

Jest XXI wiek, mamy demokrację i wolność. Jednak, ktoś, sam z siebie wyrzuca na śmietnik to, za co jeszcze 60 lat temu, być może jego ojciec był gotów oddać życie. Więc dlaczego?

Wydaje się, że dziś znów, tak jak 100 lat wcześniej, władza świecka próbuje przejąć władzę  duchową. Czyż nie mamy dziś poprawności politycznej? Czy nie ma kar za mowę nienawiści?  Czy zauważamy to, że jeszcze niedawno władza świecka zajmowała się organizacją życia w państwie, ustanawianiem sprawiedliwego prawa, organizowaniem gospodarki, a dziś chce mówić nam co można myśleć, mówić, a co nie? Czy doprowadzi nas, to do totalitaryzmu? Bardzo możliwe. Tylko, czy to zauważymy? Może niedługo, i my wyrzucimy Boga na śmietnik, bo jest przecież nietolerancyjny i nie przystaje do naszego nowego świata.  Świata, gdzie każdy jest bogiem, każdy ma swoją prawdę, gdzie nie ma dobra i zła, a jest jedynie tolerancja.

Dzsiejszy "totalitaryzm" jest inny, cwańszy, niszy naszą chrześcijańską cywilizację, ale nie terrorem i opresjami, tylko naszymi rękami. Czy nadchodzi czas, kiedy śmietniki zapełnią się  świętymi obrazami? Co powiesimy na naszych ścianach w zamian?

Jeśli nie ma Boga, nie ma i nadziei na nagrodę w Niebie. Ten ktoś, kto wyrzucił ten obraz zaczął życie beznadziejne, bez Boga. Pytam się Ciebie człowieku bez nadziei… A co jeśli Bóg istnieje???

MLODYY
O mnie MLODYY

zaniepokojony

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo