Szybciej od światła
Bóg może gra w kości, ale nie bawi sie zegarami.
4 obserwujących
10 notek
3997 odsłon
  90   0

Jeszcze o aberracji gwiezdnej

Ze zjawiskiem aberracji światła wiąże się fascynująca niezwykłość polegająca na tym, że aby zaobserwować gwiazdę za pomocą teleskopu – musimy go skierować w inne miejsce nieba odchylając o kąt θ od linii wyznaczającej położenie gwiazdy.

Link do poprzedniej notki

Wracając do rysunku z wcześniejszej notki obrazującego zjawisko aberracji gwiezdnej prześledźmy, jaki błąd popełnił J. Bradley wyliczając kąt aberracji Θ.

image

Przypominam, że równanie Bradleya ma postać:

image

Otóż przyjął on, że światło gwiazdy dotrze do obserwatora po czasie Δt=x0/c. Na pierwszy rzut oka to uproszczenie wydaje się słuszne, ale jest nieprawdziwe. Przecież światło musi pokonać drogę zaznaczoną żółtym kolorem na rysunku. A zatem podróż światła trwa dłużej. Prawidłową wartość Δt obliczymy korzystając z twierdzenia Pitagorasa.

image

Stąd po dalszych przekształceniach otrzymujemy:

image

No i w ten sposób dostajemy prawidłowy kąt aberracji, zgodny z Teorią Względności. Czy to nie dziwne, że wyprowadziliśmy to wyrażenie ze zwykłej geometrii nie korzystając z relatywistycznego skrócenia odcinka lub dylatacji czasu?

Wyjaśnienie jest zawarte w poprzednich notkach cyklu, a konkretnie tutaj (chodzi o postulat stałej prędkości światła, który zmienia definicje prędkości):

https://www.salon24.pl/u/model-naturalny/1198113,konsekwencje-drugiego-postulatu-einsteina

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale