Centrum analizy Departamentu Zgodności Bodźców: system obserwuje, porównuje, klasyfikuje.
Siedzimy w sercu systemu — tam, gdzie każdy ruch podmiotu jest analizowany jako sygnał zgodności lub aberracji.

1. Status: przedsiębiorca (roboczy)
Pierwsze zawiadomienie przyszło zwykłym listem.
Papier był szary, jakby już wcześniej był kopią.
DECYZJA WSTĘPNA
Na podstawie analizy aktywności ekonomicznej informujemy, że podmiot może być przedsiębiorcą.
Status zostanie potwierdzony po weryfikacji zachowań przyszłych.
Nie było podpisu. Była pieczątka:
DEPARTAMENT ZGODNOŚCI BODŹCÓW (DZB)
Zadzwoniłem pod numer podany w piśmie. Automat poprosił mnie o numer NIP, potem o PESEL, potem o numer sprawy, której nie znałem.
– Jeśli nie znasz numeru sprawy, oznacza to, że sprawa jeszcze nie istnieje – powiedział głos. – Proszę czekać.
Czekałem dwadzieścia siedem minut.
– Sprawa została założona – oznajmił automat. – Gratulujemy.
2. Kwestionariusz racjonalności
Drugie pismo przyszło szybciej, niż zdążyłem je zrozumieć.
KWESTIONARIUSZ R-17
Ocena zgodności bodźców indywidualnych z bodźcami systemowymi
Pytania były proste, ale odpowiedzi – niemożliwe.
Czy podejmując decyzję gospodarczą, przewidywałeś jej ocenę prawną w przyszłości?
☐ Tak
☐ Nie
☐ Nie pamiętam przyszłości
Czy działasz w celu maksymalizacji zysku?
☐ Tak
☐ Nie
☐ Zysk jest skutkiem ubocznym trwania
Czy odczuwasz lęk przed kontrolą?
☐ Tak
☐ Nie
☐ Lęk jest formą współpracy
Czy uważasz się za wolnego podmiotu?
☐ Tak
☐ Nie
☐ Wolność jest interpretacją
Na końcu instrukcja:
Brak odpowiedzi traktowany jest jako odpowiedź negatywna.
Odpowiedź negatywna traktowana jest jako wymagająca wyjaśnienia.
Wyjaśnienie traktowane jest jako dowód intencji.
Podpisałem. Zawsze podpisuję. To skraca procedury, które i tak się nie kończą.
Recepcja, w której dokumenty mają więcej tożsamości niż ludzie.

W departamencie nikt nie mówi bez numeru sprawy; numer sprawy rodzi się w chwili rozmowy.
3. Wizyta lekarza kontrolnego
Lekarz przyszedł do mnie, zanim zdążyłem do niego pójść.
– Jestem Lekarzem Zgodności – powiedział. – Sprawdzamy, czy pańskie zdrowie nie stanowi zagrożenia dla stabilności systemu.
– Jak zdrowie może zagrażać systemowi?
Lekarz spojrzał na mnie uważnie.
– Zdrowie oznacza brak kosztów. Brak kosztów oznacza brak przepływu. Brak przepływu oznacza martwy sektor.
– Czyli powinienem być chory?
– Nie. Powinien pan być potencjalnie chory.
Wypełnił formularz.
ROZPOZNANIE: Ryzyko choroby w przyszłości.
ZALECENIA: Regularne kontrole. Stała czujność. Utrzymanie napięcia.
– Czy to się leczy?
– To się monitoruje.
4. Prawnik, który bał się zakończenia
Mój prawnik wyglądał gorzej niż zwykle. Miał podkrążone oczy, jakby od kilku dni czytał tylko przepisy przejściowe.
– Musimy porozmawiać – powiedział. – O nowym modelu wynagradzania.
– Słyszałem. Im dłużej sprawa trwa, tym mniej zarabiasz.
– Tak. Ale to nie jest najgorsze.
– Co jest?
– Najgorsze jest to, że jeśli sprawa się zakończy… to znika.
– Sprawa?
– Ja.
Spojrzałem na niego uważnie.
– Co masz na myśli?
– Departament Zgodności Bodźców uznał, że prawnik bez sprawy generuje pustkę proceduralną. A pustka jest niebezpieczna. Dlatego… – zawahał się – …dlatego niektóre sprawy nie mogą się zakończyć. Nawet teraz.
– Ale teraz kończenie spraw jest opłacalne.
– Tylko krótkoterminowo. Długoterminowo system potrzebuje sporów. Bez sporów nie ma prawa. Bez prawa nie ma kontroli.
– A bez kontroli?
– Bez kontroli są przedsiębiorcy.
To słowo zabrzmiało jak oskarżenie.
Labirynt biurokracji:

„KONTROLA”, „ZGODNOŚĆ”, „POSTĘPOWANIE”- nieredukowalny charakter biurokracji jako struktury warunkującej działania podmiotów.
Nie chodzi o to, by znaleźć wyjście — tylko by nie zboczyć z austerej trasy wyznaczonej przez procedury.
5. Polityk bez czasu
Polityk, którego wezwano na przesłuchanie w DZB, wyglądał jak człowiek, który pierwszy raz zobaczył kalendarz.
– Każda obietnica ma teraz termin realizacji – powiedział mi szeptem. – A termin ma wagę pieniądza.
– To dobrze, prawda?
– Nie – odparł. – Bo czas jest jedyną rzeczą, którą wcześniej mogłem sprzedawać w nieskończoność.
– A teraz?
– Teraz czas mnie kosztuje.
Pokazał mi ręce. Drżały.
– Zaczęliśmy obiecywać rzeczy niewymierne. „Poprawę nastroju inwestycyjnego”. „Wzrost zaufania”. „Stabilność narracyjną”.
– Jak to rozliczacie?
– Nie da się.
Uśmiechnął się słabo.
– I właśnie dlatego to działa.
6. Przedsiębiorca jako anomalia
Zrozumiałem to dopiero, gdy wezwano mnie na końcowe posiedzenie Departamentu.
Na ścianie wisiał wykres. Znałem go.
Ryzyko × Ochrona.
W prawym dolnym rogu pulsowała kropka.
– To pan – powiedział urzędnik, którego twarz wyglądała jak wygładzona przez algorytm. – Jedyny podmiot, który reaguje poprawnie na bodźce.
– Co to znaczy „poprawnie”?
– Gdy jest zagrożenie – pracuje pan więcej.
Gdy jest kara – dostosowuje się pan.
Gdy jest niepewność – internalizuje ją pan.
Nie domaga się pan wyjaśnień systemowych.
Nie oczekuje pan gwarancji.
– Bo ich nie ma.
– Właśnie.
Urzędnik skinął głową.
– Jest pan stabilizatorem.
– A inni?
– Inni wymagają symulacji.
– A ja?
– Pan nie może sobie na nią pozwolić.
Na stole leżał dokument.
STATUS OSTATECZNY:
PRZEDSIĘBIORCA STRUKTURALNY – PODMIOT KOREKCYJNY
– Co to oznacza?
– Że gdy system się rozjeżdża, patrzymy na pana.
Jeśli pan jeszcze działa, znaczy, że można podnieść normę.
– A jeśli przestanę?
Urzędnik spojrzał na mnie z czymś, co mogło być współczuciem albo błędem w renderowaniu emocji.
– Wtedy będziemy musieli znaleźć innego.
7. Rozszczepienie
Tej nocy nie spałem.
Zacząłem się zastanawiać, czy naprawdę prowadzę firmę, czy tylko odgrywam rolę przedsiębiorcy, którą system mi przypisał, bo potrzebował punktu odniesienia.
Czy zysk, który widzę na koncie, jest mój, czy tylko symulacją zdolności kredytowej?
Czy decyzje, które podejmuję, są wolne, czy tylko zgodne?
W skrzynce mailowej znalazłem nowe pismo.
AKTUALIZACJA STATUSU
W związku z wykazaną odpornością na sprzeczne bodźce informujemy, że zakres odpowiedzialności zostaje rozszerzony.
Gratulujemy adaptacyjności.
Załącznik: nowy kwestionariusz. Jeszcze dłuższy.
8. Ostatnia myśl (która nie jest bezpieczna)
Zrozumiałem w końcu, że:
lekarz musi utrzymywać chorobę, nawet jeśli jej nie chce,
prawnik musi utrzymywać spór, nawet jeśli go skraca,
polityk musi utrzymywać obietnicę, nawet jeśli jej nie składa,
a przedsiębiorca musi utrzymywać rzeczywistość.
Bo ktoś musi reagować na to, co się naprawdę dzieje.
To czyni go niebezpiecznym.
Dlatego system go obserwuje.
Dlatego go testuje.
Dlatego nigdy nie da mu symulacji.
9. Epilog: status tymczasowy
Na końcu raportu, którego autorstwa nie pamiętam, znalazłem zdanie:
„Systemy autopoietyczne tolerują racjonalność jedynie wtedy, gdy jest ona izolowana w podmiocie, który nie posiada ochrony.”
Pod spodem dopisek odręczny:
„Uwaga: podmiot może zacząć zadawać pytania.”
Jeśli to czytasz i prowadzisz firmę,
a czasem masz wrażenie, że coś tu jest nie tak, ale nie wiesz co —
to spokojnie.
To tylko procedura.
Na razie.



Komentarze
Pokaż komentarze