[A–0]
Nie pytaj, dlaczego to zachowałem. Zapytaj, dlaczego to wyrzucono.
Wyrzucano nie fałsze, lecz pytania bez procedury.
[A–3]
Dawniej błąd był wydarzeniem ontologicznym.
Dziś błąd jest odchyleniem, które poprawia model.
Model nie zna błędu. Zna tylko aktualizację.
[A–7]
Zauważyłem, że w starych sporach nie chodziło o odpowiedź.
Chodziło o to, czy pytanie ma prawo istnieć.
Dziś każde pytanie istnieje — o ile da się je sparametryzować.
[A–12]
Uniwersytet nie przestał wierzyć w prawdę.
On tylko zmienił jej format.
Prawda, która nie mieści się w formacie, nie jest fałszem.
Jest nieczytelna.
[A–19]
Kiedyś mistrz mógł powiedzieć:
„To pojęcie nie ma bytu”.
Dziś można powiedzieć tylko:
„To pojęcie nie jest produktywne”.
Różnica jest subtelna.
Skutki — ostateczne.
[A–24]
Archiwum nie przechowuje pamięci.
Archiwum neutralizuje czas.
Dlatego katalogi są ważniejsze niż księgi.
[A–31]
Zapytałem raz, gdzie jest ontologia.
Odpowiedziano mi: „W historii”.
Zapytałem, gdzie jest historia.
Odpowiedziano: „W repozytorium”.
Nie zapytałem już, gdzie jest byt.
[A–38]
Modele nie kłamią.
Modele zastępują pytanie o kłamstwo.
To dlatego są tak skuteczne.
[A–44]
Herezja polegała kiedyś na twierdzeniu, że świat jest inny, niż głosi doktryna.
Dziś herezja polega na twierdzeniu, że świat w ogóle wymaga doktryny.
[A–51]
W Epokę Metod weszliśmy niepostrzeżenie.
Zaczęło się od pytania:
„Jak to sprawdzić?”
Skończyło na założeniu:
„Jeśli nie da się sprawdzić, to nie istnieje”.
[A–58]
Nie istnieje już ignorancja.
Jest tylko brak kompetencji.
Ignorancja mogła być początkiem.
Brak kompetencji jest końcem.
[A–63]
Kiedyś Uniwersytet bał się herezji.
Dziś boi się bezużyteczności.
To znaczy, że boi się sensu bez funkcji.
[A–69]
Zapisywałem nie treści, lecz momenty, w których teksty przestawały mówić dalej.
Tam, gdzie autor milknął, zaczynało się coś ważniejszego niż konkluzja.
Redaktorzy nazywali to „brakiem domknięcia”.
[A–74]
Prawda nie zniknęła.
Zniknęła potrzeba jej fundowania.
A bez fundowania prawda jest tylko etykietą.
[A–81]
Zapytałem, czy Uniwersytet wie jeszcze, czym jest.
Odpowiedziano mi listą wskaźników.
Była kompletna.
[A–87]
Nie twierdzę, że dawniej było lepiej.
Twierdzę tylko, że wiedziano, co się traci.
Dziś strata nie ma nazwy.
[A–93]
Model zapytany o sens odpowie rozkładem.
Uniwersytet zapytany o sens odpowie procedurą.
Nikt już nie odpowiada rozróżnieniem.
[A–101]
Ostatnie pytanie, jakie zapisałem, brzmiało:
„Czy coś jeszcze nie daje się modelować —
nie dlatego, że jest głębsze,
lecz dlatego, że odmawia bycia funkcją?”
To pytanie nie otrzymało sygnatury.
[A–108]
Jeśli ten katalog kiedyś odnajdziesz,
nie próbuj go porządkować.
Porządek jest właśnie tym,
co przestało tu działać.
(Na końcu brak podpisu. Zamiast niego odręczna notatka:
„Nie chodzi o powrót do Źródła. Chodzi o pamięć, że kiedyś istniało”.)




Komentarze
Pokaż komentarze