modus in actu modus in actu
144
BLOG

Prawo naturalne i prawo pozytywne w perspektywie prawdy

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 2
Rozróżnienie liberalizmu klasycznego i liberalizmu ponowoczesnego

1. Wprowadzenie: dwie logiki prawa i dwie logiki prawdy

Relacja między prawem naturalnym a prawem pozytywnym stanowi jedną z fundamentalnych osi filozofii prawa. W kontekście transformacji ustrojowej Polski lat 90. nabiera ona szczególnego znaczenia, ponieważ to właśnie wtedy doszło do zmiany paradygmatu prawdy – od prawdy materialnej ku prawdzie formalnej, dominującej obecnie w procesie cywilnym1.

Aby zrozumieć tę zmianę, konieczne jest precyzyjne rozróżnienie dwóch form liberalizmu, które w debacie publicznej bywają mylone:

• liberalizm klasyczny – wolność we mnie, zakorzeniona w naturze człowieka i prawie naturalnym;

• liberalizm ponowoczesny – wolność na zewnątrz mnie, rozumiana jako konstrukcja proceduralna i uczestnictwo w systemie norm.

Rozróżnienie to jest kluczowe dla analizy relacji między prawem naturalnym a pozytywnym oraz dla zrozumienia, dlaczego współczesne prawo pozytywne tak łatwo odrywa się od prawdy materialnej.

2. Liberalizm klasyczny: wolność „we mnie”, prawo naturalne i prawda materialna

2.1. Podmiotowość w klasycznym liberalizmie

Tradycja liberalizmu klasycznego obejmuje myślicieli takich jak John Locke2, Monteskiusz3, Adam Smith4, Alexander Hamilton i James Madison5, Alexis de Tocqueville6 oraz współcześnie Robert Nozick7.

Wszyscy oni opierają swoje systemy na założeniu, że podmiot jest istotą moralną i rozumną, a wolność ma charakter wewnętrzny – jest cechą natury człowieka.

2.2. Prawo naturalne jako fundament

Prawo naturalne nie jest tu konstrukcją społeczną, lecz rzeczywistością moralną. Uprawnienia do życia, wolności, własności czy oporu przeciw tyranii opierają się na:

• naturze człowieka,

• rozumie,

• realności dobra i zła.

Prawo pozytywne czerpie swoją legitymację z zgodności z prawem naturalnym, co podkreślał zwłaszcza Locke8.

2.3. Prawda materialna

W tym modelu prawda jest rozumiana klasycznie – jako zgodność myśli z rzeczywistością (adaequatio rei et intellectus)9.

Sąd jest zobowiązany do jej ustalenia, ponieważ:

• bez prawdy materialnej nie istnieje sprawiedliwość,

• bez ustalenia faktów nie istnieje odpowiedzialność,

• bez kontaktu z rzeczywistością prawo naturalne nie ma zastosowania.

To fundament prawa w tradycji klasycznej i prawa rzymskiego10.

3. Liberalizm ponowoczesny: proceduralizm, konstruktywizm i prawda formalna

3.1. Wolność jako konstrukcja zewnętrzna

W liberalizmie ponowoczesnym (Rawls11, Dworkin12, Habermas13) wolność nie wynika z natury człowieka, lecz z tego, jakie procedury gwarantuje system.

Podmiot przestaje być konkretną osobą, a staje się:

• uczestnikiem procedury,

• elementem gry norm,

• instancją, której „wolność” zależy od dostępnych opcji proceduralnych.

Wolność nie ma charakteru moralnego, lecz systemowy.

3.2. Prawo pozytywne jako system znaków

W tym ujęciu prawo pozytywne jest systemem samowystarczalnym – nie potrzebuje odniesienia do moralności ani natury.

Taką logikę wzmacniają idee:

• Wittgensteina (świat jako zbiór faktów, nie rzeczy)14,

• Tarskiego (prawda jako własność zdania w modelu)15,

• Eco (znak jako byt autonomiczny)16.

Prawo staje się architekturą semiotyczną – rzeczywistością tekstową, a nie moralną.

3.3. Prawda formalna

Prawda w liberalizmie ponowoczesnym nie ma odniesienia do rzeczy, lecz do:

• procedury,

• modelu procesowego,

• tego, co „stwierdzalne” w świetle ustawy (art. 232 KPC),

• tego, co „istotne” dla rozstrzygnięcia (art. 174 KPC).

SN wielokrotnie podkreślał, że:

„sąd jest związany twierdzeniami stron i nie może ustalać faktów poza materiałem procesowym”.

To jest prawda formalna – prawda wewnątrz systemu, nie wobec rzeczywistości. (...)

3.4. Mit prawa rzymskiego w ustach współczesnych prawników — tradycja bez treści

Współczesna kultura prawnicza w Polsce chętnie odwołuje się do „tradycji prawa rzymskiego”, traktując ją jako symboliczny fundament cywilizacji prawa. W wypowiedziach prawników przywoływanie rzymskiego dziedzictwa działa niczym retoryczna ampułka z tlenem: podnosi ton, dodaje powagi, pozwala wykreować wrażenie kompetencji. Problem polega na tym, że większość tych odwołań jest czysto rytualna i pozbawiona treści merytorycznej.

W praktyce bowiem współczesna dogmatyka prawa zupełnie ignoruje to, co stanowiło rdzeń rzymskiego systemu, czyli:

• prawo naturalne (ius naturale),

• prawdę materialną jako cel procesu,

• epistemiczne dochodzenie faktów przez sędziego,

• zakorzenienie norm w rzeczywistości ludzkiej, a nie w procedurze.

Powoływanie się na prawo rzymskie w systemie opartym na prawdzie formalnej jest zatem nie tylko niezrozumieniem tradycji, ale wręcz jej odwróceniem. Rzymianin nie rozpoznałby współczesnego procesu cywilnego jako „prawa” — raczej jako grę znaków pozbawioną odniesienia do prawdy.

3.4.1. Prawo rzymskie jako system prawdy materialnej

Wbrew temu, co sugerują niektórzy współcześni komentatorzy, prawo rzymskie nie było „proceduryzacją prawa”, lecz odwrotnie: jego zmysłem praktycznym była prawda materialna. Rzymska zasada:

iudex debet veritatem inquirere

nie była metaforą, lecz literalnym obowiązkiem.

Sędzia miał:

• badać fakty,

• ustalać rzeczywistość,

• nie opierać się na pozorach,

• nie dać się zwieść konstrukcjom formalnym.

W tym kontekście art. 232 KPC („strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów”) byłby dla Rzymianina nie tylko niezrozumiały — byłby uznany za zrzeczenie się przez sędziego własnej funkcji poznawczej.

3.4.2. Rzymskie ius naturale a współczesny proceduralizm

Cyceron pisał, że:

prawo jest „prawym rozumem zgodnym z naturą” (recta ratio naturae congruens).

Ulpian dzielił prawo na:

• ius naturale,

• ius gentium,

• ius civile.

I jasno wskazywał, że każde prawo pozytywne jest wtórne wobec prawa naturalnego.

Tymczasem współczesna nauka prawa:

• odrzuca prawo naturalne jako „metafizyczne”,

• uznaje prawdę materialną za „niemożliwą”,

• gloryfikuje procedury i konstruktywizm,

• pozbawia proces epistemicznego sensu.

A jednocześnie powołuje się na rzymską tradycję.

To tak, jakby profesor zoologii mówił o Darwinie, jednocześnie głosząc, że gatunki nie istnieją.

3.4.3. Pseudo-rzymskie rytuały i realna praktyka

Współczesny prawnik:

• używa łacińskich paremii,

• pisze w orzeczeniach „bona fides”,

• powołuje się na „rzymski rodowód roszczenia”,

• cytuje z pamięci „ubi eadem est ratio…”.

A jednocześnie:

• uznaje fakty tylko wtedy, gdy są „stwierdzone materiałem procesowym”,

• odrzuca prawdę materialną jako „nieprocesową”,

• twierdzi, że sąd nie może dociekać prawdy,

• uznaje zaniedbanie lub niewiedzę strony za fakt korzystny.

Rzymianin uznałby to za odejście od prawa w stronę sofistyki proceduralnej.

3.4.4. Konkluzja podrozdziału

Powoływanie się na prawo rzymskie bez prawa naturalnego, prawdy materialnej i epistemicznej funkcji sędziego jest rytuałem pozbawionym treści.

Jest to dekoracja myślowa, która ma maskować proceduralny charakter współczesnego prawa.

W praktyce dogmatyka prawa powołuje się na tradycję, którą sama zlikwidowała.

4. Starcie dwóch porządków: prawda naturalna vs prawda formalna

4.1. Prawo naturalne wymaga prawdy materialnej

Aby prawo naturalne mogło działać:

• fakty muszą być ustalane rzetelnie,

• sąd musi dociekać prawdy,

• proces musi być epistemiczny, nie konstrukcyjny.

Bez prawdy materialnej:

• nie ma odpowiedzialności,

• nie ma moralnej oceny czynu,

• nie ma ochrony godności i wolności.

4.2. Prawo pozytywne w modelu ponowoczesnym funkcjonuje na prawdzie formalnej

Gdy prawo pozytywne opiera się na proceduralizmie:

• stwierdzalność zastępuje poznanie,

• konstrukcja zastępuje rzeczywistość,

• zaniedbanie może stać się „pozytywnym faktem procesowym”,

• niewiedza strony może być wzmocniona jako domniemanie.

5. Czy prawo pozytywne może realizować prawo naturalne?

Może – ale tylko wtedy, gdy:

• opiera się na prawdzie materialnej,

• nie deformuje faktów,

• nie ogranicza się do konstrukcji znaczeń,

• nie zamienia człowieka w użytkownika procedur.

W przeciwnym razie prawo pozytywne staje się:

• technologią władzy nad znaczeniem,

• systemem autopoietycznym (Luhmann)17,

• strukturą oderwaną od natury człowieka.

To ryzyko jest szczególnie widoczne w procesie cywilnym po reformach lat 90.

6. Wnioski systemowe

6.1. Pojęcie prawdy jest osią relacji prawa naturalnego i pozytywnego.

Liberalizm klasyczny operuje prawdą materialną.

Liberalizm ponowoczesny – prawdą formalną.

6.2. Transformacja z lat 90. przesunęła Polskę w kierunku liberalizmu ponowoczesnego.

To wyjaśnia obecne problemy procesowe:

• konstruktywizm,

• proceduralność,

• oderwanie od realnych faktów.

6.3. Oderwanie prawa pozytywnego od prawa naturalnego powoduje utratę podmiotowości człowieka.

Podmiot staje się elementem systemu, nie moralnym centrum prawa.

6.4. Przywrócenie równowagi wymaga powrotu do prawdy materialnej.

Bez tego:

• prawo naturalne staje się deklaracją,

• prawo pozytywne – narzędziem konstrukcji znaków,

• proces cywilny – strukturą semiotyczną pozbawioną epistemicznego sensu.

Teza końcowa

Relacja prawa naturalnego i pozytywnego zależy całkowicie od przyjętej koncepcji prawdy.

W klasycznym liberalizmie prawo pozytywne jest narzędziem realizacji prawa natury, ponieważ opiera się na prawdzie materialnej.

W liberalizmie ponowoczesnym prawo pozytywne staje się autonomicznym systemem znaków, w którym prawda formalna wypiera prawdę rzeczywistą.

W tym sensie współczesne postępowanie cywilne bardziej konstruuje fakty, niż je poznaje.

 Przypisy

1. T. Zembrzuski, Prawda jako wartość sprawiedliwego procesu cywilnego, Warszawa 2020.

2. J. Locke, Two Treatises of Government, 1689.

3. Monteskiusz, O duchu praw, 1748.

4. A. Smith, Teoria uczuć moralnych, 1759.

5. A. Hamilton, J. Madison, Federalist Papers, 1787–1788.

6. A. de Tocqueville, O demokracji w Ameryce, 1835.

7. R. Nozick, Anarchy, State, and Utopia, 1974.

8. J. Locke, Two Treatises…, dz. cyt.

9. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae.

10. F. Longchamps de Bérier, Prawo rzymskie, Warszawa 2011.

11. J. Rawls, A Theory of Justice, 1971.

12. R. Dworkin, Taking Rights Seriously, 1977.

13. J. Habermas, Between Facts and Norms, 1992.

14. L. Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, 1921.

15. A. Tarski, Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych, 1933.

16. U. Eco, Semiotyka i filozofia języka, Warszawa 1999.

17. N. Luhmann, Das Recht der Gesellschaft, Frankfurt 1993.



To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo