Putin powinien dostać od nas zaproszenie do przyjazdu do Polski na dzień 17 września, np. do Lublina lub Zamościa, na odbywające się tam uroczystości związane z agresją ZSRR na Polskę. Miałoby to sens. 1 września 1939 roku Rosjanie byli już (bo po pakcie R-M) i dopiero (bo przed 17 września) bezczynnymi obserwatorami. Obecność Rosjan na uroczystościach 1 września, ino rozmywa ich odpowiedzialność za skutki nikczemnego paktu z Hitlerem, i co gorsza, daje im możliwość całkowitego przemilczenia tej kwestii.
Zapewne, 17 września Putin nie zaszczyciłby nas swoim przyjazdem, ale czy to miałoby jakiekolwiek znaczenie ? Otóż żadne, a Polska w ten sposób jasno dałaby do zrozumienia, że w żadne rosyjskie wariacje historyczne na temat odpowiedzialności za wybuch wojny nie da się wciągnąć. Poza tym, po wystosowaniu takiego zaproszenia, w Europie powstałby huczek, który na pewno znakomicie przyczyniłby się do uświadomienia wielu środowiskom rzeczywistej roli Sowietów we wrześniu 1939 roku. Ta kwestia wciąż jest przecież w Europie niezauważana.
A tak, Putin 1 września na Westerplatte odegra swoją sławitielnoojczyźnianą operetkę, a my, ich ofiary, będziemy zmuszeni łykać te ruskie kazania niczym pierogi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)