Premier Tusk "konsultuje" się z kim tylko może, w sprawie jutrzejszych obchodów rocznicowych, które spędzi obok Władimira Putina. Nie "konsultował" się chyba tylko z Prymasem, ale do końca dnia jeszcze trochę, więc może zdąży.
Wniosek z tego taki, że Premier naprawdę nie wie co mądrego światu ma jutro powiedzieć, albo szuka sobie alibi, na wypadek, gdyby jego jutrzejsze orędzie nie spotkało się z powszechnym zrozumieniem i akceptacją.
Ponieważ Donald Tusk nie zdążył się w wiadomej sprawie "skonsultować" również ze mną, podsunę mu - korzystając z tego miejsca - pewien pomysł. Za darmo, jeden, jedyny raz. Panie Premierze ! Proszę podczas jutrzejszych uroczystości rocznicowych, milczeć i tylko milczeć ! Żadnych słów, gestów, uśmiechów, wzdychań. Tylko kamienna twarz ! Choćby nawet jego błagodzierżstwitielność Władimir Władimirowicz Putin wzywał ducha Mołotowa na świadka historii, Pan to Buster Keaton !
Opinią publiczną niech się Pan nie martwi. Opowiedni niezależni dziennikarze, wytłumaczą narodowi, co Pan chciał przez swoje milczenie powiedzieć.
Za tydzień, kiedy przeczyta Pan najnowsze słupki opinii publicznej, oczekuję propozycji pracy w Pańskim pijarowskim sztabie. Kontakt przez Salon24. Do zobaczenia.


Komentarze
Pokaż komentarze