No i nasza GW dorwała następnego autoryteta. Jak złapała, tak nie puści, póki ostatnich soków z niego nie wyciśnie, postara się już o to niezastąpiony red. Roman Pawłowski.
Po raz pierwszy redaktor zawył z rozkoszy, kiedy na łamach "Tygodnika Powszechnego" Lupa nazwał lustrację "procesem haniebnym i w swych skutkach nieobliczalnym", co dało redaktorkowi asumpt do zamieszczenia w GW "szczelistego" artykułu na cześć tego profesora PWST w Krakowie, a na pohybel chorym z nienawiści lustratorom.
To była ponoć pierwsza wypowiedź Lupy uczyniona publicznie o sprawach publicznych. Takiej okazji Gazeta nie mogła więc nie wykorzystać ! Czujny ideowo redaktor P. czem prędzej przeprowadził wywiad z artystą pod wymownym tytułem "Patriotyzm niedorozwinięty", którego kanwą jest projekt zmian w wykazie lektur szkolnych. Z rozmowy jasno wynika, że tym niedorozwiniętym jest nie tylko obecny Minister Edukacji ale i "cała formacja potrzebująca takich właśnie wartości, takiego właśnie etosu i rygoru patriotycznego na skutek swego niedorozwoju". Lupa kończy równie pesymistycznie: "rządzący już weszli w hazard destrukcyjnej walki politycznej i cynicznie bagatelizują ostrzeżenia. A lekceważenie intuicji ludzi obdarzonych wyobraźnią może się skończyć nieodwracalną duchową destabilizacją społeczeństwa".
No, cóż...Lupa młodzikiem nie jest i nie słyszałem wcześniej aby wypowiadał się pryncypialnie i z taką troską o losy kraju, a przecież w naszej historii okazji po temu miał bez liku. Wypada więc pogratulować Wyborczej udanego polowania na autorytet i oczekiwać na jej łamach dalszych kasandrycznych przepowiedni Wielkiego Artysty.
Redaktor Pawłowski powinien wystąpić do szefa o podwyżkę. Zasłużył.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)