Można powiedzieć: szast, prask i po kłopocie. Trzeba przyznać, że stołeczni urzędnicy podlegli Naszej Hani Kochanej nie certolą się z odwoływanymi. Dyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie Krzysztof Rudziński został zdjęty tak znienacka, że biedny bardzo był tym faktem zaskoczony. Na jego miejsce mianowany został Jan Buchwald.
Odwołany chyba jednak nie powinien się temu dziwić, gdyż w Powszechnym już od dłuższego czasu dzieją się rzeczy dziwne i dziwaczne. Ich opis zająłby jednak tutaj zbyt dużo miejsca. Godzi się jedynie wspomnieć, iż kilka tygodni temu aktorzy Powszechnego (ściślej - wąska grupa rządząca) wywiesili na teatralnej tablicy ogłoszeń informację, że niebawem Rudziński pójdzie precz a jego miejsce zajmie Buchwald. Prorocy ? Nic podobnego. Wszystkie wróble zamieszkałe wokół teatru wiedzą, że aktorzy znaleźli "nić porozumienia i zrozumienia" z Ratuszem, w związku z czym los Rudzińskiego był przesądzony.
Czy Rudziński był dobrym dyrektorem ? Tak.
Czy Buchwald będzie dobrym dyrektorem ? To bez znaczenia.
Moje gratulacje, Panie Zapasiewicz.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)