No, no...co to się dzieje...Najpierw gruchnęła wiadomość, że na egzaminach wstępnych do łódzkiej filmówki oblane zostały aktorskie dzieci, panny Beata Linde-Lubaszenko i Katarzyna Priwieziencew, a potem nastąpiło totalne zaskoczenie, kiedy Małgorzata Bartyzel, poseł PiS, reprezentująca w Sejmie ziemię łódzką, zapowiedziała wczoraj w lokalnym programie łódzkiego oddziału Telewizji Polskiej, że istnieje projekt wyprowadzenia PWSFTViT z Łodzi. Konkretnie do planowanego miasteczka filmowego w Nowym Mieście nad Pilicą.
Dla wyjaśnienia, obecna siedziba szkoły filmowej w Łodzi, to budynek dawnego, słynnego Teatru Studyjnego, który był swego czasu najlepszą sceną w tym mieście, a dokąd teatromani z Warszawy jeździli tam na "najlepsze w Polsce przedstawienia".
Jeżeli więc wyprowadzka filmówki spowodowałaby reaktywację Studyjnego, to można będzie łodzianom tylko zazdrościć. Póki co, nie wiadomo jednak jakie władza ma plany co do tego budynku.
A po filmówce w Łodzi na pewno nie ma co płakać. Niech nad Pilicą z nimi się męczą...



Komentarze
Pokaż komentarze