Kazimierz Kutz będzie liderem listy wyborczej Platformy Obywatelskiej do Sejmu w Katowicach. Senator przyznał, że nie miał zamiaru kandydować w zbliżających się wyborach, ale zmienił zdanie - jak powiedział - pod wpływem atmosfery politycznej w kraju.
Kazimierz Kutz określił zbliżające się wybory mianem plebiscytu - wyboru między "Polską obywateli", a "Polską XIX-wiecznego zaścianka". Reżyser stwierdził, że zwycięstwo wyborcze PiS-u będzie oznaczać marginalizację Polski. Kazimierz Kutz stwierdził, że niedługo Polska może być nazywana "chorym człowiekiem Europy". Senator podkreślił, że od lat bliskie mu są problemy Górnego Śląska i w wypadku zwycięstwa Platformy, będzie miał szansę pomóc w rozwoju regionu. Reżyser przypomniał, że pochodzi z Katowic i jest mocno związany z tym miastem.
Jego start w Katowicach oznacza, że nie dojdzie do prestiżowego pojedynku między reżyserem, a Zbigniewem Religą. Minister zdrowia będzie walczył o głosy wyborców ze Śląska, ale z okręgu gliwickiego. Przewodniczący klubu parlamentarnego Bogdan Zdrojewski PO nie chciał na razie komentować informacji na temat kształtu listy wyborczej PO w Krakowie. Potwierdził, że prowadzone są rozmowy z Jarosławem Gowinem - kandydatem do pierwszego miejsca w Krakowie. Liderem listy Platformy wyborczej w Poznaniu będzie prawdopodobnie poseł Waldy Dzikowski.
Jedno jest pewne - moja sąsiadka emerytka (Pani Jadwiga) stwierdziła, że jeżeli Kutz jest śląską "jedynką" PO, to rozwiązało jej dylemat, czy głosować na Platformę. Pani Jadwiga waha się teraz pomiędzy PiS a PSL (była swego czasu nauczycielką na wsi).
za: Polskie Radio online


Komentarze
Pokaż komentarze (17)