I znów, jak podczas każdej wymiany ekipy rządzącej, słyszę, powtarzaną jak zaklęcie obietnicę „rozdzielenia stanowiska Ministra Sprawiedliwości od funkcji Prokuratora Generalnego”. Na konieczność przeprowadzenia tej ustrojowej zmiany wskazują prawie wszyscy, traktując to, jako cudowną receptę na zlikwidowanie „nacisków polityków na prokuratorów”. W naszym życiu publicznym funkcjonuje to jako dogmat, potwierdzany nie tylko przez samego ministra Ćwiąkalskiego, ale i rzesze publicystów.
I znowu, zmuszony jestem powtarzać swoje argumenty, wskazujące, że rozdzielenie obu tych stanowisk to zwyczajny pic na wodę – fotomontaż, nie gwarantujący uzyskania oczekiwanego efektu w postaci niezależności polskiej Prokuratury.Tylko w jednym wypadku, zgodziłbym się z apologetami dokonania tej zmiany: gdyby Prokurator Generalny wybierany był w wyborach powszechnych lub, co łatwiejsze do przeprowadzenia, społeczność lokalna wybierałaby w wyborach swojego Prokuratora Okręgowego, który byłby niezależny od Prokuratora Generalnego. Ponieważ nikt o niczym takim nie mówi, stąd moja pewność, że rozdzielenie przedmiotowych stanowisk nic w ustroju i funkcjonowaniu Prokuratury nie zmieni. Bo, zastanówmy się – niby dlaczego ma to coś zmienić ?
Ustawa o Prokuraturze, jaka jest, każdy widzi. Prokurator w swoim działaniu nie jest niezawisły, ani niezależny. Wg przepisów tejże ustawy, regulujących tzw. nadzór służbowy, każdy prokurator nadrzędny nad prokuratorem prowadzącym sprawę ma prawo wydawać polecenia, zarządzenia, wytyczne, a prokurator bezpośrednio przełożony władny jest zmieniać końcową decyzję merytoryczną (np. postanowienie o umorzeniu lub wszczęciu postępowania), wydaną przez prokuratora prowadzącego! Pytam więc: cóż z tego, że Prokurator Generalny, wybrany zapewne przez jakąś sejmową większość, nie będzie Ministrem Sprawiedliwości ? Czy nie będzie miał wtedy telefonu na biurku ? Zabronimy mu wydawania poleceń podwładnym prokuratorom ? Jeżeli tak, to po co w ogóle ta funkcja ?
Powtarzam: dopóki w ustawie o Prokuratorze nie zostanie zlikwidowany NADZÓR SŁUŻBOWY nad prokuratorem (zastąpiony przez instancyjną kontrolę sądową), dopóty będziemy słyszeć o skutecznych naciskach na prokuratorów, niezależnie od tego, czy Minister Sprawiedliwości będzie szefem Prokuratury, czy nie !
Kto i dlaczego boi się faktycznej niezależności Prokuratury, wciskając nam bajki, że po rozdzieleniu tych stanowisk instytucja ta nagle ozdrowieje ?
Anieli przyszli
Zagrali w ciszy
Nikt ich nie słucha
Przestali, wyszli…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)