W dzisiejszym „Dzienniku”, zastępca szefa działu polityka, redaktor Zuzanna Dąbrowska, obdarzyła nas komentarzem nt. ojca Rydzyka, używając m.in. następujących określeń wobec tego redemptorysty: „rasowy biznesmen”, „magnat masowego informowania”, „baron energetyczny”, „talent godny Wall Street”. Nie obyło się oczywiście bez sakramentalnego „medialnego imperium” i „holdingu medialnego”.
Dla Pani redaktor Dąbrowskiej, dla niezorientowanych – socjalistce, założycielce PPS, prywatnie żonie Piotra Ikonowicza, służbowo byłej dziennikarce Trybuny, napisanie takich słów, duchowo i semantycznie pokrewnych z określeniami, jakich używał w latach 80-ych np. Jerzy Urban w stosunku do ks. Jankowskiego, to z pewnością bułka z masłem na śniadanie. Smacznego Pani redaktor życzę, szczerze i bez ironii.
Pierwszą gazetą, którą zaprenumerowałem w wolnej Polsce było wołkowe „Życie”. Jak to się skończyło, pamiętamy. Drugą był właśnie „Dziennik” – prenumerata na 2007 rok. Na szczęście mam jeszcze ino kilkanaście dni tego nieszczęścia.
Chcę na przyszły rok zamówić prenumeratę „Rzeczpospolitej”. Aż się boję…


Komentarze
Pokaż komentarze (1)