mohairhead mohairhead
37
BLOG

Studenci kontra Zdrojewski

mohairhead mohairhead Polityka Obserwuj notkę 0

Tego jeszcze w niepodległej RP nie było ! W obronie dyrektora teatru przed władzą, wrocławscy studenci wychodzą na ulicę !

To ciąg dalszy dramatu, farsy, komedii (niepotrzebne skreślić), o której kilka dni temu pisałem na swoim blogu http://mohairhead.salon24.pl/51222,index.html

Krótko przypomnę, że chodzi o dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztofa Mieszkowskiego, którego chce odwołać ze stanowiska Urząd Marszałkowski. Oficjalnym powodem zapowiadanej dymisji jest dług teatru w wysokości 1,4 mln zł. Marszałek Województwa decyzję, jak się zdaje, już podjął, jednak musi ją zatwierdzić Minister Kultury.

Tymczasem, jak informują portale teatralne, dzisiaj studenci wrocławskich uczelni spotkają się pod pomnikiem Aleksandra Fredry w Rynku, żeby przejść wspólnie pod budynek Urzędu Marszałkowskiego.

Z inicjatywy studentów Akademii Sztuk Pięknych, studenci m.in. PWST i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, chcą wyrazić swój sprzeciw wobec decyzji zmiany dyrektora Teatru Polskiego Krzysztofa Mieszkowskiego. Wcześniej studenci na uczelniach zebrali podpisy pod listami protestacyjnymi w tej sprawie i przesłali je do Ministra Kultury i Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Biorą również udział w zbieraniu podpisów pod protestem publiczności.

W ten sposób środowisko akademickie przyłącza się do protestu aktorów Teatru Polskiego, listu otwartego ludzi kultury, listu dyrektorów teatrów, apelu Krystiana Lupy i Jerzego Jarockiego.

W swoim liście protestacyjnym studenci ASP piszą: "Dzięki dyrektorowi teatr stał się aktualny. Wystawiane są sztuki klasyczne jak i te odważne, szukające, świeże. I kiedy poczuliśmy, że taki model teatru naprawdę zdaje egzamin, że premiery spektakli stały się wydarzeniami, w których chcemy brać udział w roli widza, okazuje się, że może zostać nam to odebrane". Tylko pod tym listem podpisało się 117 osób.

 

Dwie uwagi: jeżeli Zdrojewski chce być lojalnym członkiem rządu PO, powinien dyrektora, który nie potrafi doliczyć się ponad miliona złotych, natentychmiast odwołać. Chociażby po to, żeby mu "nie fajdali na głowę, żeby nie jeździli jak po łysej kobyle" , jak wyrażał się o działaniach opozycji klasyk Nikodem Dyzma, mąż stanu.

Po drugie zaś, Zdrojewski jako długoletni wrocławianin, jest w potrzasku, pomiędzy solidarnością z wrocławskimi "ludźmi kultury" i w ogóle, tzw. "wrocławkiem" (tu puszczam oko do swoich, którzy wiedzą o co chodzi), a deklarowaną przez jego partię bezwzględną uczciwością w działalności na niwie publicznej.

Przeto, wybieraj Waszmość Zdrojewski...czekamy.

mohairhead
O mnie mohairhead

Sign by Danasoft - Get Your Free Sign

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka