Ilekroć na sądowej ławie oskarżonych zasiadają byli komunistyczni aparatczycy, tylekroć słyszę mocne jak grzmot burzy twierdzenia komentatorów wszelkich parafii, że "oskarżeni są już w podeszłym wieku, nie należy więc ich karać więzieniem, wystarczy symbolicznie orzec ich winę, wszak wsadzanie ich byłoby niehumanitarne itp. itd".
Właśnie. Dlaczego umieszczenie w zakładzie karnym 80-latka jest (ponoć) niehumanitarne, a zapuszkowanie 18-latka jest (jak rozumiem) humanitarne jak najbardziej ? Że co ? Że starzec jest już "nad grobem" ? Hola, hola ! Cmentarze są pełne młodzieńców kończących swe życie w różny sposób, nie znamy wszak ani dnia ani godziny, skąd więc pewność, że szczeniak z wyrokiem ma przed sobą długie życie ? A nawet gdyby przyjąć, że ktoś rzeczywiście "znajduje się nad grobem", to jakie prawo, jaka zasada, jaki obyczaj, każe nie wykonywać kar izolacyjnych wobec takich ludzi ? Przecież więzniowie, którzy chorują, i ci starzy, i średni, i młodzi,, są poddawani leczeniu, czy to w warunkach więziennych, czy też zwalniani do kuracji w lecznictwie otwartym.
1. W prawie karnym chyba żadnego cywilizowanego kraju nie ma przepisów ograniczających odpowiedzialność za czyny karalne ze względu na podeszły wiek. W prawie rzymskim także takich norm nie było.
2. Kościół apeluje oczywiście o szczególny szacunek dla osób starych, nie domaga się jednak, aby w związku z tym ci ludzie stali się nietykalni dla prawa.
3. Stanowisko Gazety Wyborczej w tej kwestii jest także jasne: starego Pinocheta trzeba bezwzględnie karać, i już !
Dlaczego więc np. w stosunku do Jaruzelskiego and Co., według powszechnej i przez nikogo nie podważanej opinii, "Sąd nie powinien" orzec kary izolacyjnej ? Dlaczego życie staruszka w polskim sądzie jest tak wesołe ?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)