Nic tak nie cieszy normalnego obywatela, w normalnym kraju, jak to, że nielubiana przez niego "wadza" zostaje upokorzona. Już siedzi to w człowieku jak drzazga ale nie uwiera i nie boli, jeno gwarantuje dobre samopoczucie.
Jużci, kibicem piłkarskim jestem, a jakże, i to zagorzałym, i może dlatego nie mam złudzeń w temacie "reformowania PZPN". Żadnych reform nie było, nie ma i nie będzie. Amen. Lato, Kręcina, Listkiewicz - toż to jeden czort. Do każdego nazwiska chłopaki na żylecie dobiorą odpowiedni rym do skandowania. Przeto nowy Pan Prezes ani mnie ziębi ani parzy. A picuś-pucuś rządu, pchany przez ministrów i jednego Ukraińca na prezesowski fotel Pan Boniek Zbigniew, internacjonał, został przez delegatów boleśnie utrącony. Nic tak nie cieszy...itd
W tej chwili jestem ino ciekaw jednej rzeczy: jak w tej sytuacji zachowa się karzące ramię rządu, czyli Prokuratura. Podobno wieczorem, nad Wrocławiem uniosła się wielka, przezroczysta bańka. Zdaje się, z kogoś uszło powietrze...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)