moher.do.bulu moher.do.bulu
361
BLOG

Liz(s) do budy!

moher.do.bulu moher.do.bulu Polityka Obserwuj notkę 1

Analiza, wyciąganie wniosków, czy nawet zwykłe porównywanie sytuacji (ludzi, zjawisk) nawet bardzo do siebie podobnych przekraczają możliwości intelektualne zdecydowanej większości społeczeństwa - nie tylko zresztą polskiego. Pisałem o tym w tekście dowodzącym, że jako społeczeństwo jesteśmy matołami. Większość nie potrafi odpowiedzieć poprawnie który z polityków jest wyższy, choć dzieli ich.... 25 cm.

Zestawienie ustawki redaktora Liz(s)a z Donaldem Tuskiem, z wczorajszym seansem nienawiści wymierzonym w Kaczyńskiego i jego partię, powinno być na studiach dziennikarskich demonstrowane jako modelowy przykład skundlenia i moralnej destrukcji czwartej władzy.

Jarosław Kaczyński ma szczęście, że "redaktor" Liz(s) nie zna się na równaniach różniczkowych, inżynierii genetycznej, liczbach zespolonych i teorii względności - wówczas Liz(s) by go zmiazdżył.  A tak wyszło jak to u Liz(s)a: maksymalne zaangażowanie polityczne połączone z nieustatnym przekraczaniem juz nie tylko kanonów rzetelnego dziennikarstwa, ale zwyczajnie dobrego smaku. Dzięki "dziennikarzom" pokroju Tomcia, Tusk może spokojnie prowadzić uśmiechniętych baranów na łańcuchu. Tylko, że po przejedzeniu kosmicznych długów i najgłębszych rezerw, nie ma juz czego/kogo strzyc - za bramą może czekać juz tylko rzeźnik.

Ale "samodzielnie myślący" widzowie szkła kontaktowego i uczestnicy forum gazeta.pl na pewno zinterpretują to według właściwej, ba - jedynie słusznej, wykładni. 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka