.

Kurant już dawno przestał się odzywać.
Firanka w małym oknie jest coraz większa, gdy tylko pająk jeszcze trwa.
Ciasną przestrzeń wokół wypełnia jedynie nieme wspomnienie i dym z papierosa, podczas gdy wertuję puste kartki pamiętnika.
Odnoszę wrażenie, że czas się zmęczył i zasnął błogim snem.
Teraz to chyba nawet umarli już nie śnią.
W jaźni snuje się myśl, a może marzenie, ażeby zegar się obudził i choć na krótko zaczął tykać.
Przecież to nie jest już wieczność.
Czy nadejdzie świt?
Firanka w małym oknie jest coraz większa, gdy tylko pająk jeszcze trwa.
Ciasną przestrzeń wokół wypełnia jedynie nieme wspomnienie i dym z papierosa, podczas gdy wertuję puste kartki pamiętnika.
Odnoszę wrażenie, że czas się zmęczył i zasnął błogim snem.
Teraz to chyba nawet umarli już nie śnią.
W jaźni snuje się myśl, a może marzenie, ażeby zegar się obudził i choć na krótko zaczął tykać.
Przecież to nie jest już wieczność.
Czy nadejdzie świt?
©Moherowy
(Grafika pochodzi z sieci)


Komentarze
Pokaż komentarze