Zamknęłaś niewidzialne drzwi,
których zapewne nie znajdę,
błądząc wśród pijanych mgieł wspomnień.
Pamiętam wiele i pamiętam
konsumpcję Twoich ust,
które smakowały jak jagoda elimbrozji,
którą znam tylko ja.
Twoje włosy pachniały wiatrem oceanu,
który zwykł był w nich zamieszkiwać.
A oczy...?
Był to najwspanialszy pejzaż,
tętniący jakże pięknymi obrazami.
Dotyk Twej wilgotnej dłoni,
która jeszcze przed momentem
wywijała algą nad głową,
koił chwilą o balsamicznym dźwięku.
I znowu ten zapach…
A Ty coś pamiętasz?
Zamknęłaś niewidzialne drzwi...
Cięgle pytam siebie,
dlaczego na koniec nie dałaś mi cukierka?
©Moherowy
(Okularowa impresja jest mojego autorstwa)


Komentarze
Pokaż komentarze (7)