0 obserwujących
235 notek
200k odsłon
  174   0

"Zmarł" internetowy bojownik o wolność słowa

 

Bardzo łatwo jest być zwolennikiem wolności słowa jeśli ta wolność słowa nie dotyczy nas samych, jeśli nikt nas krytykuje w sposób, który mógłby zagrozić naszym interesom.
                                                                  
Takim zwolennikiem wolności słowa był Matka Kurka vel Ketman.
 
W Salonie24 prowokował, wzbudzał skandale sugerując, że jest Maleszką, a na działania administracji Salonu24, która zbanowała go za podszywanie się pod Maleszkę odpowiadał płaczem i krzykiem, że wolność słowa jest zagrożona.
 
Po wyrzuceniu z Salonu24 Matka Kurka założył własny portal „Kontrowersje”. Początkowo przyświecały mu piękne ideały wolności słowa. Niech świadczą o tym teksty samego Kurki z zeszłego roku.
 
 
Matka Kurka (cytat z: listopad 2008):
(…) Jeśli zaczniemy tu walczyć o jakość metodami cenzury i kopów, wierzcie mi, że za chwilę się zbłaźnimy, a po drugiej chwili już nas nie będzie. (…)
Matka Kurka (cytat z: listopad 2008):
„Nie_płakałem_po_Blidzie i 'Nie płakałem po papieżu'. Wolność słowa ponad 'ban'!(…)
(…) nie widzę problemu w tym, że kontrowersje.net odwiedzają ludzie, którzy mają radykalne poglądy, nawet jeśli te poglądy są w moim odczuciu radykalnie głupie. (…) nie mogę zgodzić się z niektórymi z Was, którzy domagają się „banowania” innych, ponieważ ci inni nie pasują do NAS. (…) kandydatów do zamykania ust na kontrowersje,net nie widzę.
(…) Doświadczyłem na własnej skórze, czym jest ideologicznie rozumiana wolność słowa i dlatego nie pozwolę, aby na kontrowersje.net komukolwiek stała się krzywda z powodu nicka jaki sobie przybrał, albo treści, które głosi, chyba, że ten nick i te treści mają charakter przestępczy lub w sposób rażący naruszają dobre obyczaje. (…)Zasadę przyjąłem prostą, lepiej pozwolić wypowiedzieć się 10 prowokatorom, niż jednego zabanować.”
(…)Kontrowersje.net, nie jest platformą ideologiczną, religijną, czy polityczną, jest platformą publicystyczną, tu się dyskutuje, spiera, nie banuje. Każdy ma prawo do świętości i obrony świętości i każdy ma prawo do obojętności, a ja nie czuję się upoważniony do wyznaczania granic świętości i obojętności. Bulwersujmy się, spierajmy, denerwujmy, nawet histeryzujmy, ale nie zamykajmy ust, jeśli raz się wejdzie na tę drogę, to każdy krok jest coraz łatwiejszy.(…)”
 
 
Jednak później przyszła nerwowość. Portal nie przebił się. Oglądalność portalu kontrowersje.net była i w dalszym ciągu jest słaba. Matka Kurka organizował więc wątpliwe etycznie akcje – na jego portalu „pojawili się” Migalski i Palikot, zaczął robić lipne konkursy, w których obiecywał laptopa a jako nagrodę dał laptopa-zabawkę. W tym trudnym okresie postanowiłem sprawdzić jego wrażliwość na wolność słowa i sprawdziłem go publikując u niego parę krytycznych tekstów na jego temat. Matka Kurka zareagował histerycznie – zagroził ujawnieniem IP i banowaniem, do którego ostatecznie doszło… i to w najostrzejszej formie... Matka Kurka zablokował moje IP...
 
Ale na tym się nie skończyło. Kurka wprowadził banowanie na całym swoim portalu i obecnie dotyczy ono już wszystkich użytkowników kontrowersje.net:
 
Matka Kurka (cytat z: 27.10.2009):
Geniusz Matka Kurka stawia szlaban młotkom i ich debilnym komentarzom (…)
Wszelkie komentarze, które w sposób ewidentny będą świadczyć o tym, że komentujący albo nie przeczytał tekstu, albo jest młotkiem (…) będę spod moich tekstów wymiatane.
(…) A co z wolnością słowa. Gówno proszę młotka – odpowiadam czule (…)”
 
 
 
Cóż, łatwo było Matce Kurce krytykować Igora Janke za jego ruch gdy zbanował Ketmana za podszywanie się pod Maleszkę (a przecież gdyby Igor Janke tego nie zrobił istniałoby np. ryzyko pozwu sądowego od prawdziwego Maleszki).
 
Jednak gdy Matka Kurka założył własny portal okazał się dużo gorszy od tego, którego krytykował… nie zdał egzaminu z wolności słowa…. nagle polubił cenzurę…
 
Wolność słowa to wspaniała rzecz, warto o nią walczyć. Jednak okazuje się, że najłatwiej o nią walczyć gdy deptane są nasze prawa. O wiele trudniej uznać czyjeś prawo do wolności słowa, gdy sami mamy władzę i możliwość prostej cenzury nieprzychylnej nam wypowiedzi.
 
Niewielu internautów ostatecznie zdaje egzamin z wolności słowa…

 

Update:
Matka Kurka w swojej paranoi na portalu kontrowersje.net poszedł jeszcze dalej. Moje konto zostało zablokowane, IP również. Ale to nie koniec. Matka Kurka jako administrator kontrowersje.net zaingerował bez mojej zgody w treść moich komentarzy na tym portalu. Wykasował ich pierwotną treść i wstawił jakieś swoje teksty mówiące jakie to kontrowersje.net są super w taki sposób, że niby teksty te wypowiadam ja. Dodatkowo zmienił stopkę na moim blogu i dołożył logo PZPR. A więc jako administrator Matka Kurka edytuje sobie mojego bloga i moje komentarze bez mojej zgody. Z tego co widziałem prawdopodobnie zmienił też treść komentarzy innych blogerów na kontrowersje.net.
 
Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim. To jawne naruszenie praw autorskich blogera do treści jego własnego wpisu. To poszywanie się pod inną osobę, oczernienie, naruszenie prywatności, wrzucanie w czyjeś usta słów których nigdy nie powiedział.
 
Nie chce mi się procesować z Kurakiem. Nie mam na to czasu. Są milsze sprawy do robienia w życiu. Niech zostanie u siebie, na swoim własnym śmietniku i uprawia tam swoją „władzę”, chamstwo, łamanie podstawowych zasad etyki Internetu i etyki administratora…
Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale