Do tej pory jedną z osi konfliktu pomiędzy PO a PiSem była różnica wieku. Przez lata wmawiano nam, że Platwormersi to młodzi inteligentni ludzie, tolerancyjni i otwarci na świat. Ludzie chcący budować przyszłość kraju i zgodę narodową. I do takiego też elektoratu, odwoływała się Platforma. Pisowcy natomiast, to starsi skostniali politycy zapatrzeni w przeszłość bez perspektyw na przyszłość. Ich jedyną opoką miały być starsze osoby kryjące się pod kryptonimem mohery. obecna kampania zmienia całkowicie ten obraz. Spójrzmy chociażby na głównych fighterów obu sztabów. Twarzami kampanii Jarosława Kaczyńskiego są Joanna Kluzik-Rostkowska (47l.) i Paweł Poncyliusz (41l.). Wspierają ich dzielnie Elżbieta Jakubiak 44(l.), Marek Migalski (41l.) oraz Adam Bielan (36l.). Przejdźmy teraz do Platformy, kogo tutaj znajdujemy na pierwszej linii "frontu"? Władysława Bartoszewskiego (88l), Stefana Niesiołowskiego (66l.), Kazimierza Kutza (81l.) i Andrzeja Wajdę (71.l). Jedynym wyjątkiem wśród "wojowników" Komorowskiego jest Sławomir Nowak (36l.).
Więc gdzie są ci młodzi ludzie, gotowi bronić swojego kandydata przed watahami wściekłych Pisowców? Czym przejawia się ta otwartość na świat i tolerancja Platformy? Bo przecież nie tym, że wyszydza się kogoś tylko za to, że nie założył rodziny. Czym wyrażana jest ta chęć budowania przyszłości i zgody? Bo przecież nie słowami Bartoszewskiego i Kutza.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)