Dziś rano, oglądałem na Polsat News fantastyczną rozmowę, dwóch dziennikarzy. Jednym z nich był Jarosław Gugała, drugiego niestety nie znam. I to właśnie ten drugi "dziennikarz" zadał pytanie które rozłożyło mnie na łopatki: "Czy uważasz, że PiS w obliczu takiej klęski(powódź) powinno w sobotę organizować tak wielką fetę w Warszawie". Na co redaktor Gugała odpowiedział, że pewnie przez powódź, nie będzie na niej baloników. Dziennikarze Polsatu dzielnie pracują, aby wyjść z pozycji "tej drugiej zaprzyjaźnionej stacji"* i wygryźć TVN z pozycji lidera. Przecież nikomu choćby z odrobiną zdrowego rozsądku nie przyszłoby do głowy zrobić z sobotniego spotkania fety z balonikami. Przez ostatnie pięć lat byłem na wszystkich ważniejszych konwencjach wyborczych Prawa i Sprawiedliwośći. Zawsze podobała mi się atmosfera która na nich panowała. Trochę podniosłości, dużo nadziei, poczucie wspólnoty i wiary we wspólne cele. Wybieram się również na sobotnią inaugurację i wiem, że będzie zupełnie inna niż dotychczas a dlaczego ? Tego redaktorom Polsat News chyba nikt nie będzie w stanie wytłumaczyć.
Jestem zdeklarowanym (dosłownie i w przenośni)Pisowcem. Z PiSem związałem się w wieku szesnastu lat i tak mi zostało do dziś. Piszę o tym, ponieważ na tym blogu zamierzam, zajmować się głównie polityką i chcę być uczciwy, w stosunku do czytelników. Odbiorcy tego bloga powinni wiedzieć, że to co czytają pisze osoba w jakiś sposób (raczej niewielki) zaangażowana w toczący się spór. Sądzę, że w ten sposób jestem uczciwszy, od części dziennikarzy, którzy pod płaszczykiem bezpartyjności i bezstronności, od wielu lat manipulują opinią publiczną. Nie obiecuję obiektywizmu i bezstronności (od chwalenia PO są "zaprzyjaźnione media"). Mogę za to z całą pewnością obiecać uczciwość i brak manipulacji (ponieważ do zwolenników tychże "zaprzyjaźnionych mediów nie należę"). Życzę miłej lektury.
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (1)