Armia amerykańska opuściła IRAK i wycofała sie do Kuwejtu, podobno zwiększyła sie ilość żołnierzy USA Army w tym kraju co mogłoby sugerować ze żołnierze nie wracają do domu tylko zostają w bazach w Kuwejcie.
(http://www.altair.com.pl/start-7025)
Kuwejt nie graniczy bezposrednio z Iranem, odziela go 50km pas ziemi Irackiej.Nie mniej jest to bardzo bliska odległość do pokonania czołgami w przeciągu 20-30 minut. Oczywiście nie przypuszczam ze dojdzie do walk lądowych Iran to ogromny kraj - 2x większy od Iraku, z Kuwejtu do Teheranu to ponad 500km, z granicy Afgańskiej również minimum 500km. Opanowanie takiego kraju i jego kontrola jest bez milionów żołnierzy wykluczona, z drugiej strony sam atak z powietrza nic nie da lub da niewiele. Społeczeństwo jest podzielone, ale moim zdaniem nie na tyle żeby pozbyć się sie problemu Irańskiego sprzedawczykami z tego kraju. Myślę ze prędzej społeczność Iranu stanie murem za swoim państwem niz. podzieli się. Iran bardzo rozsądnie minimalizuje wpływ zachodniej propagandy, eliminuje z miejsca agitatorów i chroni naród przed zalewem trucizny zachodniej. Strategia zmiany świadomości przeciwnika od wewnątrz , demoralizacja społeczeństwa i doprowadzenie do upadku , która sowiety stosowali z powodzeniem w całym świecie tutaj się malo nada - (strategia ta została przedstawiona przez Sun Tzu - zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Sun_Tzu ) Jak wygląda taki przewrót i atak pięknie zdefiniował Thomas Szuman http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc
- to film który każdy Polak powinien obejrzeć- to co opisuje Szuman dzieje się na naszych oczach.
Wracając do wątku - sytuacja wygląda tak - Izrael chce wojny, USA niedostana zgody ONZ wiec zapewne dojdzie do prowokacji w Izraelu (np zamach zrobiony przez "Irańczyków" i odwetowy atak Izraela a na koncu USA, które stanie po stronie sojusznika. Myślę ze Rosja (po co się ich o zgodę pytać? Amerykanie z taka siła, jaka maja powinni dąć im dawno łupnia wzorem naszego króla Stefana Batorego) Nie mnie przyjecie Rosji do WTO traktowałbym jak targ o zgodę na wojnę.
http://wyborcza.pl/1,75248,10832904,Rosja_przyjeta_do_WTO__Po_18_latach_negocjacji.html
Dodajmy do tego ze wojna na bliskim wschodzie podniesie ceny ropy - uratuje tylek budżetowi Rosji i Putinowi.
Nie mam zdania do interesów Chin ale wątpię by chcieli, aby USA opanowało cały bliski wschód zwłaszcza ze IRAN jest największym dostawca ropy dla Chin.
Nie mniej sytuacja jest ciekawa - moim zdaniem Marines wycofano w szybszym terminie z IRAKU by mięć ich gotowych w razie W.
http://niezalezna.pl/20566-armia-usa-opuscila-irak
Ciekawe jak wyglądają ruchy flot USA, ale nie mam na ten temat wiadomości - jak ktoś ma to niech napisze w komentarzu. Myślę ze przegrupowanie, danie wojsku luzu i wypoczynku potrwa 2-4 tygodnie potem można atakować IRAN po jakiejś uprzedniej prowokacji (a może zamach na jakiegoś polityka , wojskowego wzorem zamachu na arcyksięcia Ferdynanda?) W każdym razie zginąć musiałby jakiś ważny, znany, ale bezużyteczny pionek.
Osobiście nie żywię sympatii do Iranu , ale szanuje wolność i nie podoba mi się ze państwa zachodnie i wschodnie np. wojna w Gruzji w imię wolności i demokracji ingerują w życie ludzi w ich własnym kraju.Zobaczymy co pokażą najbliższe miesiące.
PS: Proszę pamiętać ze, gdy ropa dochodziła do 140USD za baryłkę (2008r) ceny były nizsze niż teraz - podatki i spekulacje windują ceny ropy.Wniosek na wojnie w Iranie zarobią spekulanci.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)