Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski
560
BLOG

pirat drogowy z Warszawy już dziś zwolniony

Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski Polityka Obserwuj notkę 6

Bardzo dużo satysfakcji daje mi obserwacja sprawy pirata drogowego, jak się go określa w mediach, który wrzucił do internetu filmik z szaleńczej jazdy ulicami Warszawy. 'Na 12-minutowym wideo widać, jak kierowca łamie mnóstwo przepisów: jedzie pod prąd, wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle, porusza się z dużą prędkością slalomem między innymi autami"- podawały media.Pirat zostanie zatrzymany "lada moment". deklarował premier Tusk. "Internauci ruszyli z własnym śledztwem. Udało im się ustalić nie tylko imię i nazwisko rzekomego właściciela, ale i dane jego firmy. Jednocześnie ruszyła lawina krytyki pod adresem policji, która w mediach twierdziła, że pirata drogowego nadal poszukuje. Wskazywany przez internautów kierowca to właśnie Robert N." Pirat, pozostańmy przy tym okeśleniu sam zgłosił się do komisariatu i złożył zeznanie, po czym komisartiat opuścił, pisałem o tym w ub tygodniu. Następnie po wybuchu afery taśmowej media informują- "Policja zatrzymała Roberta N. - pirata drogowego, który w bmw szaleńczo jeździł po Warszawie, a filmy to rejestrujące publikował w internecie. Aresztowania dokonano w jednym z nadmorskich kurortów w woj. zachodnio-pomorskim." Dziś dowiadujemy sie dalszego ciagu z piratem-"Frog", pirat drogowy z Warszawy usłyszał siedem zarzutów ", a dalej dowiadujemy sie jakie to sa zarzuty: "po­sia­da­nie broni pal­nej bez ze­zwo­le­nia, przy­własz­cze­nie cu­dze­go do­ku­men­tu, po­świad­cze­nie nie­praw­dy oraz czte­ro­krot­ne przed­ło­że­nie w banku fał­szy­wych do­ku­men­tów w celu uzy­ska­nia kre­dy­tu - oto za­rzu­ty dla Ro­ber­ta N., ps. “Frog”

A na koniec jest jeszcze ciekawiej: "po­nad­to pro­ku­ra­tu­ra kon­ty­nu­uje po­stę­po­wa­nie w spra­wie po­dej­rze­nia spro­wa­dze­nia bez­po­śred­nie­go nie­bez­pie­czeń­stwa ka­ta­stro­fy w ruchu lą­do­wym, w związ­ku z sza­leń­czym raj­dem po uli­cach War­sza­wy."

i jeszcze ciekawiej -"Jak się oka­za­ło, wszyst­kie spra­wy zo­sta­ły umo­rzo­ne przez pro­ku­ra­tu­ry re­jo­no­we. Teraz wra­ca­ją na wo­kan­dę. – Zwe­ry­fi­ku­je­my te wszyst­kie po­stę­po­wa­nia'" wy­li­cza Prze­my­sław Nowak, rzecz­nik Pro­ku­ra­tu­ry Okrę­go­wej w War­sza­wie.

Jakby tego było za mało na koniec dowiadujemy się: "Męż­czy­zna nie zo­stał jed­nak aresz­to­wa­ny. Po po­łu­dniu wy­szedł na wol­ność.'

Internauci piszą: dajcie mi człowieka, a ja mu paragraf znajdę.

Mam takie wrazenie, że gdyby nie premier Tusk to Policja...i te umożone sprawy...

No i cóż obywatele mają zajęcie wysłuchiwać tych beznadziejnośći aparatu państwa.

Jak jest zamówienie i wyższa potrzeba na, to ukręcamy łeb, a jak odwrotnie, to wsadzamy- pisze internauta i ma racje.

Całkowy niedowład państwa rzadzonego przez PO-PSL, w tym zakresie.
 

interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka