Na naszych oczach toczy się od kilku miesięcy stały dialog Merkel-Putin. Negocjacje, jak informuje brytyjska prasa toczą się od dawna. Tajne negocjacje, ponad głową Ukrainy. My znamy z historii takie tajne układy Berlin - Moskwa. Negocjacje Merkel-Putin przerwało zestrzelenie malezyjskiego boeinga przez separatystów szkolonych przez Moskwe. Ceną za odpuszczenie grzechu Ukrainie ma być uznanie aneksji Krymu. Dziwi tu niezwykła wiara Merkel w układ z Putinem. Tak niedawno, utyskiwano na niedochowanie układów wiedeńskich w sprawie broni nuklearnej i gwarancji dla państwa ukraińskiego. I co teraz Merkel wierzy Putinowi?. Zadaje sobie pytanie, czy Kanclerz Niemiec jest tak naiwna? Myśle że nie. że w tajnym porozumieniu musi chodzi jeszcze o cos ważniejszego. Za cenę uznania przejęcia przez Rosję Krymu, Putin ma wycofać wsparcie dla prorosyjskich separatystów walczących na wschodzie kraju- tak się uzasadnia. Oczywiście w trwałość cofnięcia wsparcia dla separatystów, wśród których mnogość rosyjskich najemników może uwierzyć tylko analfabeta polityczny. Putin, Krym ma, przy nikłym proteście Zachodu i go nie odda. Tyle również pisze się o planach imperializmu rosyjskiego, czyżby Putin miałby z niego zrezygnować? Zrezygnować z popierania powstania ludowego jak to określa. Tylko za cenę Krymu. To następna niedorzeczność." Kijów będzie musiał też się pogodzić z tym, że ta część państwa będzie miała zapewnioną o wiele szerszą autonomię niż dotychczas" pisze brytyjska prasa I tu zaczyna być sedno sprawy. Putin dąży do oderwania tzw Małej Rosji od Ukrainy, jest tu też sprawa dostępu lądowego do Krymu.
Moim zdaniem suwerenność Ukrainy jest poważnie zagrożona w/w tajnym porozumieniem. Co się kryje pod pojęciem większej autonomii dla Doniecka i wschodnich rubieży z góry wiadomo- umocnienie wpływów rosyjskich i stworzenie terenu, który my znamy pod pojęciem "Wolne Miasto Gdańsk" Praktycznie podział Ukrainy, podział wpływów na Ukrainie. Stalinowsko-rosyjska zasada proponowania podziału wpływów. Niemcy i Rosja mają tradycje takich podziałów. Czy UE będzie inwestowała na autonomicznym teretorium wschodniej Ukrainy będącej strefą pomocy przez Putina, czy będzie go bronić. Wątpie.
"Władze Ukrainy mają również zadeklarować, że nie będą dążyły do wstąpienia w szeregi NATO" czyli pozostaną nadal bezbronne, jak dotychczas. Mają jednak za to dostać zgodę na współprace z UE, czyli gospodarka.
Ukrainie dodana zostanie nowa umowa z Gazpromem na dostawy gazu.
Obawiam się, że ukraińsko-rosyjski konflikt nie zostanie zakończony, a zawarte porozumienie Merkel-Putin, jeżeli do niego dojdzie pozostawi Ukrainę na pozycji chłopca do bicia polityczno militarnego ze strony Rosji i gospodarczego ze strony UE.
Moskwa jednak wychodzi z założenia, że problemy należy rozwiązywać drogą dialogu - mówi Putin. Znamy ten dialog, był realizowany w Czeczenii, w Mołdawii, Gruzji. Gruzja i Mołdawia straciła część swojego teretorium na rzecz marionetkowych państw. Co szkodzi aby Doniecka Republika Ludowa po kilku miesiącach od układu, została uznana przez Rosje?
Ciekawe że malezyjski samolot runął w takim momencie i przeszkodził zawarciu porozumienia? Oczywiście nie wierze w rosyjską propagande, że miałbyć to zamach na przelatującego, w tym czasie Putina. Tak samo nie wierze w porozumienia z Putinem. Może moje impresje okażą się zbędne i Kanclerz Merkel też okaże sie mądrzejsza od Putina i nie sprzeda Krymu za tandete deklaracje Putina.
Może wystarczy wesprzeć Ukraińską Armie sprzetem , bo i tak wygrają z terrorystami niż sprzedawać Krym i mieszkających tam Tatarów skazywać na emigracje, ponowne wysiedlenie lub szykany.
Choć z historii wiemy że zaczęło się od Katarzyny II i jest stałym elementem w walce Rosji z sąsiadami.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)