" Byłem u pani premier, pani premier sugerowała by taki wniosek, taką prośbędo pana prezydenta złożyć i taką prośbę złożyłem. Z panią premier widziałem się koło południa. Po południu wczoraj taki list Kancelaria Sejmu przekazała do Kancelarii Prezydenta. Nie wiem dlaczego otwierającą sesję zorganizowano w tym samym momencie, w jakim odbywa się szczyt. Szkoda, że się tak stało, pani premier była tym zasmucona— ocenił Morawiecki"
"Ta wiadomość dotarła do mnie wyłącznie medialnie. Na pewno w ciągu dnia się z nim zapoznam. Czy mogę zmienić decyzję ws. posiedzenia Sejmu? Każdą decyzję można zmienić, ale jest to niepoważne, zwłaszcza w sytuacji, gdy są rozwiązania, które pozwoliłyby pani premier dopełnić jej obowiązków. (…) Pani premier może złożyć dymisję na piśmie, tak jak premier Tusk w 2011 roku i nic się nie stało. Problemu prawnego czy konstytucyjnego nie było. Nie potrafię odpowiedzieć, dlaczego pani premier tak się broniła przed wyjazdem na nieformalną Radę Europejską- ocenił prezydent."
Czy Kornel Morawiecki nie pamięta jak traktowano Lecha Kaczyńskiego, który chciał mieć wpływ na politykę zagraniczną, sprawę krzesła, sprawę koabitacyjnych przepisów w ktorych ograniczono udział prezydenta. A dzis Kopacz nie jedzie na spotkanie w sprawie Afryki-dlaczego. Dlaczego Piotrowska nie pojechała na spotkanie MSW Unii.
PO olało spawę spotkań, wyjazd był ich obowiązkiem, a nie prezydenta. Jeżeli Kornel Morawiecki tego nie rozumie to bardzo dziwne i to jest moja delikatna uwaga na temat dziwnej postawy tego zasłużonego działacza.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)