"Milczanowski był ręką, która tym wszystkim kręciła, ale bez zgody Wałęsy by do niczego nie doszło."
"Lech Wałęsa..- przeprosił Oleksego."
"Andrzej Milczanowski będąc przekonanym, że władza SLD jest władzą tylko chwilową i niepotrzebną, kupił takie informacje. Potem zastosował prowokację z nagrywaniem Ałganowa, z czego potem nic nie wyszło…"
"Milczanowski dał się uwieść informacjom o rzekomej agenturalności Józefa Oleksego."
mówi Marek Borowski- ale kto Milczanowskiemu dostarczył informacje tego nie wie, podejrzewa rosyjską prowokacje.
Słowem ciekawe jak odpychano od władzy Olszewskiego, Oleksego, Cimoszewicza...
Zapewne Lech Wałęsa miałby tu dużo do powiedzenia?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)