Jak podają media sędziowie TK pojechali do Chin, gdzie nie ma TK i prętko nie będzie.Pojechali protestować przecieko braku demokracji w Chinach? Gdzie tam, mają widać komunistyczne Chiny za KRAJ PRAWORZĄDNY. Gdzieby takie dziadki z rodowodem po części PZPR-owskim śmiały protestować przeciw naruszaniu praw człowieka w Chinach
Dziadki pojechały za prawie 100 tys złotych aby m.in odwiedzić rękodzieła czyli tzw "ulice haftu". W Suzhou panowie sędziowie odwiedzili też Chińskie Muzeum Sztuki Hafciarskiej oraz tamtejszy „park przemysłowy”.
Dziadki widać jeszcze są zainteresowane interesami. Odpowiednie zainteresowania dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego.Chiński parlament poświęcił tylko jedno zdanie wizycie szanownych sędziów.
Pewnie sędziowie dokonali zakupów wyrobów hafciarskich i nawiązali kontakty handlowe. Nie ma w tym nic dziwnego przy zarobkach blisko 20 tys zł miesiecznie i państwowej kasie na wycieczkę dlaczegoby nie robić interesów. Tylko głupcy pracuja za 6 tys zł.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)