"Jarosław Kaczyński zaapelował dziś do szefów wszystkich partii politycznych o dialog i spokój"
" Kompromis nie może polegać na tym, że jedna strona sporu musiałaby zaakceptować niezgodne z prawem poczynania drugiej strony. To jest kompletnie nie do pomyślenia. Ale jeśli poszukiwanie porozumienia byłoby oparte na prawie, to podjęcie rozmów jest możliwe, choć trudno przesądzić, czy spotkanie zaproponowane przez Jarosława Kaczyńskiego przyniesie jakiekolwiek rezultaty – tak na ofertę prezesa PiS odpowiedział Jerzy Meysztowicz."
Kaczyński oczywiście może powiedzieć to samo na temat sporu. I po kompromisie.
Czy na tym polega nowoczesny kompromis? Jak wiem to do tej pory kompromis polegał na ustąpieniu każdej ze stron a tu ma wygrać PO które jest żródłem sporu a potem będziemy -dopiero później "wypracować rozwiązania, które pozwolą nam uniknąć takich sporów w przyszłości; mogłoby to się odbyć w drodze uchwalenia ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która będzie spełniała oczekiwania wszystkich stron" mówi Meysztowicz, zapominając że wyborcy określili w wyborach oczekiwania do jednej strony. Wybory wygrała jedna partia a nie wszystkie?
Wyglada na to, że kompromis ma służyc powrotowi do władzy przegranych i ich nowe odsłony.
Fajny kompromis.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)