Cisza, cisza panuje w eterze. Ciekawe czy SLD podobno socjaldemokracja pamięta jeszcze święto pracy? Czy z poparcia ludzi pracy zostało tylko szynyszynowskie "in vitro" i małżeństwa homoseksualne i poparcie dla esbeków? Gdzie ci wspierający prawa pracownicze? Czy czułość lewicowa skończyła się na fotelach posłów UE za grubą kasę? Jakieś śmieszne spotkania na dechach zastąpią uroczystości 1 maja?
Czy lewica jeszcze istnieje?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)