Pierwszy półfinał słaby, poniżej normy. Dwa, może trzy utwory na poziomie, reszta sztuka dla sztuki. Tulia na tle całości poprawnie. Eurowizja przepełniona promocją LGBT, obrazy całujących się homoseksualistów w odbiorze ciekawsze niż bełkot muzyczno-wokalny. Festiwal zatraca swoją istotę schodząc na poziom drugorzędny.
interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura