Blog
Rzeczpospolita
Marek Mojsiewicz
91 obserwujących 2341 notek 2059176 odsłon
Marek Mojsiewicz, 16 września 2014 r.

Sakiewicz wojna Rosji z USA jest nieunikniona

Dysproporcja między najbogatszymi ludźmi, a resztą świata ma tendencję wzrostową. Według raportu opublikowanego przez organizację Oxfam: 85 najbogatszych osób na świecie posiada tyle, ile połowa najbiedniejszej ludności świata. „...”Według raportu, 210 osób, stało się miliarderami w ciągu ostatniego roku, dołączając do grupy 1426 osób, które posiadają  łącznie równowartość 5,4 bilionów dolarów. Łączne bogactwo jednego procenta najbogatszych ludzi na świecie wynosi obecnie ponad 110 bilionów dolarów.„Ta ogromna koncentracja zasobów ekonomicznych w rękach małej liczby osób stanowi znaczące zagrożenie dla systemu politycznego i gospodarczego” – stwierdza raport.”....”Od chwili publikacji tego tekstu, problem tylko się powiększył. Najnowsze dane pokazują, że liczba osób posiadających tyle co połowa ludzkości zmniejszyła się z 85 do 67 osób. „...(źródło )

Zbyszek „Gdyby z podobną tezą: "Ameryka jest oligarchią" wystąpiła agencja RIA-Novosti, albo Russia Today. Gdyby z taką tezą wystąpił kolejny bloger poszukujący spiskowych wyjaśnień polityki, można by ją śmiało zlekceważyć. USA ma mają wielu zaprzysiężonych wrogów, którzy obrzucą to państwo błotem.Gdy teza ta jednak pada w czasopiśmie The Washington Times, a jest konsekwencją pracy dwóch amerykańskich profesorów z uniwersytetów Princeton i Northwestern, to wygląda ona już nie na tezę, ale informację o aktualnym ustroju USA.
"Kto rządzi? Kto naprawdę ma władzę? Do jakiego stopnia większość obywateli USA jest suwerenem, półsuwerenem czy też jest głównie bezsilna?"
- stawiają pytanie Gilens i Page, odwołując się do prac naukowych dotyczących amerykańskiego życia politycznego.W swojej pracy naukowej autorzy postanowili sprawdzić, która z grup wskazywanych przez ich poprzedników, faktycznie rządzi Stanami Zjednoczonymi: większość obywateli, grupa najbogatszych, ogólne grupy interesów, czy też grupy interesów tworzone przez korporacje.Do swojej pracy wybrali 1779 przypadków rozstrzygnięć politycznych na szczeblu federalnym, które zapadały pomiędzy 1981 a 2002 rokiem. Do jakich wniosków doszli?

"Podczas gdy preferencje elit ekonomicznych i zorganizowanych grup interesu wpływają na rozstrzygnięcia polityczne, preferencje przeciętnych Amerykanów wydają się mieć na nie wpływ minimalny, bliski zeru.
Preferencje elit ekonomicznych mają daleko bardziej niezależny wpływ na zmiany polityczne niż preferencje zwykłych ludzi. Nie znaczy to, że przeciętni obywatele zawsze przegrywają. Często zapadają rozstrzygnięcia zgodne z ich preferencjami, ale tylko dlatego, że te właśnie rozstrzygnięcia popiera elita finansowa.
Co wyniki naszej pracy mówią o demokracji w Ameryce? (...) Wskazują one, że w USA większość - nie rządzi, przynajmniej w sensie wpływania na polityczne decyzje i rozstrzygnięcia. Kiedy większość obywateli nie zgadza się z elitą ekonomiczną i/lub grupami interesów, zazwyczaj przegrywa. Co więcej, z powodu wbudowanej w amerykańską politykę tendencji do utrzymywania status quo, nawet spore mniejszości preferujące jakieś rozwiązania polityczne, nie osiągają swoich celów.
Na przekór, poważnie wyglądającym empirycznym danym, wspierającym wcześniejsze teorie rządów większości, nasze analizy sugerują, że większość Amerykanów ma mały wpływ na politykę przyjmowaną i prowadzoną przez rząd. (...)
Wierzymy, że jeśli kierunki polityki są dominowane przez potężne organizacje biznesowe oraz małą liczbę bogatych obywateli, to aspiracje Ameryki do bycia demokratycznym społeczeństwem są poważnie zagrożone"....(więcej )
Mark Blyth„ 400 najbogatszych Amerykanów posiada więcej aktywów niż 150 milionów najuboższych Amerykanów...(więcej)

Kamil Cywka „ Chcą nas spałować „ Dotychczasowy porządek społeczno-ekonomiczny się wali. Nie jest to już kwestia tego czy, tylko kiedy „...”Nadchodzący upadek dotychczasowego porządku społeczno-ekonomicznego ma wymiar nie tylko polityczny, lecz także społeczny. Co rusz w różnych krajach na całym świecie wybuchają protesty. O ile ich przyczyny są zróżnicowane, tak mają one jeden wspólny element, a mianowicie – stanowią zaledwie przetarcie przed tym, co nadchodzi, swoistą próbę sił pomiędzy doprowadzonym do granic wytrzymałości społeczeństwem a służbami wysyłanymi na ulice, by je spacyfikować. Służby się zbroją w oczekiwaniu na najgorsze, a politycy pośpiesznie przepychają ustawy zwiększające ich uprawnienia. „...”Hiszpania
Hiszpański rząd zamierza przeznaczyć dla policji prawie miliard euro na sprzęt do tłumienia zamieszek pomimo tego (albo właśnie dlatego), że w ubiegłym roku zadłużenie kraju wzrosło o kolejne 58 mld euro. Władza spodziewa się masowych protestów na jesieni tego roku. Można powiedzieć, że Hiszpania jest europejską stolicą protestów. Tylko w pierwszej połowie 2013 r. na ulice wyszło ok. 36 tys. osób”...”Stany Zjednoczone
Po atakach z 11 września 2011 r. w Ameryce zapanowała psychoza. Wzmożone kontrole na lotniskach, spirala strachu w mediach, wszędobylskie służby. Każdy stał się potencjalnym terrorystą. Swego czasu głośno było o instrukcjach przekazywanych lokalnym służbom bezpieczeństwa i organom ścigania przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (ang. Department of Homeland Security). Według tych instrukcji potencjalnym terrorystą jest każdy, kto:

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • jak młoda  kobieta , której rodzice dostawali 500 plus na nią  nie chce pracować nocą  to...
  • Uzupełnienie Zbigniew Kuźmiuk "Drugą kwestią na którą zwróciłem uwagę, był gwałtowny...
  • @ZEWSII http://naszeblogi.pl/34536-propaganda-socjalistyczna-zachodu-wobec-sukcesu-chin

Tematy w dziale