Rzeczpospolita
link do powieści Pas Kuipera http://naszeblogi.pl/46711-powiesc-pas-kuipera
89 obserwujących
2381 notek
2217k odsłon
  44   0

Ziemkiewicz" używanie prawa jako pałki na dziennikarzy czy dział

Ziemkiewicz pisze "Gwoli uczciwości przyznać trzeba, że sędziowie rozstrzygający w sprawach wytaczanych przez Agorę postawieni są w trudnej sytuacji.

W procesie wytoczonym redaktorowi naczelnemu „Dziennika” sąd zwrócił się o ekspertyzę prawną na temat granicy między informacją a opinią do 16(!) z kolei ośrodków grupujących uniwersyteckich znawców prawa. Wszyscy na wszelki wypadek odmówili. Można się domyślać dlaczego. Dużo to mówi o kondycji naszych prawniczych elit."

Ziemkiewicz opisuje nie tylko sadowe niedole tych , ktorzy osmielaja sie skrytykowac pracownikow poteznych koncernow medialnych , ale rowniez trwoge calego srodowiska prawniczego.

Samowola koncernow,ktore zgodnie z prawem  wykorzeniaja w Polsce fundament demokracji. Wolnosc slowa. Ziemkiewicz pisze "bijmy na alarm" . Tylko czy juz nie jest za pozno. Gdzie sa  organizace broniace praw czlowieka , a niewatpiliwie wolnosc slowa do kategori takich praw nalezy. Ziemikewicz opisuje jak potezne koncerny gospodarcze , szczegolnie te majace w swoich portfelach udzialy w gazetach, czy telewizjach udreczaja ludzi ciagnac ich po sadach , stosuja rodzaj terroru psychicznego wsparty czesto rujnujacymi  karami materialnymi . Gdzie sa poslowie , ktozy merdaj ogonami przy kazdym zaproszeniu do programu. Koncerny podniosa tylko paluszek ,  a juz nasi wybrancy narodu podkulaja ogony. Nie wiem , czy nie obrazam tutaj zwierzat. Bo te tym roznia sie od naszych poslow ze maja jednego pana, czego o poslach powiedziec nie mozna. Dlaczego mimo tlamszenia wolnosci slowa przez silne finansowo koncerny nie uchwlono praw , ktore by wziely te przedsiebiorstwa na smycz.

Czym jest wolnosc slowa, ze nalezy tak o nia walczyc. Dlaczego powinnismy walczyc o prawo do swobodnej wypowiedzi, o prawo do formulowani osodow czy opini ktore moga okazac sie falszywe.Bo nic tak nie poniza Narodu jak strach. Strach ze na kazdego jest paragraf , bo monopol na wyraznie opini maj tylko wielcy. Bo sady sa kreatorami prawdy, nawet jesli jest ona niezgodna ze zwyklym chloipskim" rozumem"  Bo wielkich tego swiata to my musimy kontrolowac ,inaczej oni nas sobie podporzadkuja. Czym jest prawda. Czy mozna wyrokiem sadowym zakazac gloszenia teori Darwina na korzysc kreacjonizmu, albo na odwrot. Przeciez tylko jedna z nich moze byc prawdziwa. Kreacjonisat moze pozwac do sadu darwiniste ,  ze tez sadzi ze wszyscy pochodzimy od malpy.Czyz porownanie do zweirzecia nie jest obrazliwe. Ty synu suki , czy ty synu malpy. Czy mozna poweidziec ze dziennikarz X jest sprzymierzencem sluzb niemieckich. Przeciez nie mozemy udowdnic czy jego poglady sa zbiezne z interesem tychze sluzb. A jesli nawet tak to moze to byc zbieg przypadku

Czy mozna pwieidziec o znanym polityku ze swoim "tlustym dupskiem " zniewaza swoj urzad. Przeciez nie mamy definicji "tlustego dupska "

Najwyzszy czas uporzadkowac te kwestie na korzysc spoleczenstwa. Zadne naduzycie wolnosci slowa nie jest tak grozne jak proba ogarniczenia tejze wolnosci.

 

http://www.rp.pl/artykul/9157,185814_Gdy_prawo_staje_sie_palka.html

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale