Jakiś czas temu byłem zmuszony - w wyniku awarii mego samochodu - skorzystać z tak zwanej warszawskiej komunikacji miejskiej. Gdy jechałem słabej jakości niemieckim MANem do uszu mych doszło: "Następny przystanek Broniewskiego". Człowiek, który piał na cześć Armii Czerwonej, tłumaczył Aleksego Tołstoja patronem ważnej arterii w Mieście Stołecznym, które za sprawą komunistów zostało zniszczone przez Niemców! Nie o taką Polskę walczyłem ja, moi ojcowie i dziadowie.
Przez litość nie wspomnę o jego nagannych przywarach jak choroba alkoholowa.
Dlaczego Hanna Gronkiewicz Waltz nic w tej sprawie nie zrobi?!


Komentarze
Pokaż komentarze (11)