Na przygotowania kiepskiej jakości stadionów (zarwany dach na Narodowym, trawa w Poznaniu) wydaliśmy wiele miliardów złotych. Na rozbabrane drogi, które można przejść w kaloszach, a nie przejechać rowerem lub samochodem poszło jeszcze więcej pieniędzy. Nie wspomnę o katastrofie na liniach kolejowych. Tymczasem gdyby Tuskowi faktycznie zależało na pomyślności Naszej Ojczyzny (bo regularnie to powtarza on i jego świta) te wszystkie pieniądze można by zainwestować w naukę - uniwersytety, szkoły (teraz przez EURO trzeba je zamykać). W rezultacie polska oświata dostałaby potężny zastrzyk energii, nowe możliwości rozwoju. Badania naukowe wystrzeliłyby do przodu. I w końcu dostalibyśmy za jakiś czas wartościowego Nobla czyli takiego, który dotyczy najważniejszych dziedzin życia ludzkiego. A przynajmniej naukowcy byliby w stanie opracować najlepsze metody leczenia poważnych chorób. Ale lemingi wolą kopać gałę. By żyło się lepiej! Wszystkim? Głupim na pewno!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)