Jak dobrze wiadomo bramkarzom czerwone kartki daje się niezwykle rzadko. Tymczasem na meczu otwarcie hiszpański sędzia podjął taką decyzję. Zasadne staje się pytanie: "Po co on to zrobił?".
Są dwie możliwe odpowiedzi:
1) Jak dobrze wiadomo królowa Hiszpanii zwie się Zofia Grecka, arbiter z największego kraju Półwyspu Iberyjskiego chciał się przylizać swojej zwierzchniczce.
2) Bardzo prawdopodobne, że o decyzji sędziego zadecydowała ogólnoeuropejska fala antypolonizmu. Chciał upokorzyć i sprowokować "Polaczków" do agresywnych zachowań.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)