Mamy, proszę państwa nowego bojownika o postęp i "normalną" Polskę. I to nie byle jakiego. Żaden tam doktor Lubicz, a sama Krystyna Janda. W ramach szerzenia nowoczesności przodująca polska aktorka postanowiło ponaśmiewać się z dramatu rodzin ofiar "Katastrofy" Smoleńskiej. Och, jakie to wspaniałe i postępowe. Ciekawe jakby zareagowała gdyby ktoś z nas zrobił program kabaretowy o jej bliskich? Mam nadzieję, że na jej twarzy pojawiłby się szczery uśmiech.
Mam jednak lepsze sensacje na temat tej pani, które w pewien sposób uzasadnią dlaczego w tytule notki pojawiło się magiczne słowo na "h". Otóż Krystyna Janda za młodości swojej na ścianie rodzinnego domu namalowała wielkie słońce podpisanie cytatem z "Czerwonej Książeczki" największego mordercy w historii świata: "Towarzysz Mao to wschodzące słońce". Pozostaje mieć nadzieję, że Michnik, Lis oraz Kora szybko zaliczą Krystynę Jandę do autorytetów moralnych III RP.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)