Jak dobrze wiemy na bratni naród rosyjski spadła klęska powodzi. Zginęło niemal 200 osób. Media prześcigają się w dramatycznych relacjach z niewielkiego miasta Krymsk. Leitmotivem stała się trzymająca kij od szczotki pani, która pokazywała, że woda sięgała niemal po sam sufit. I tu oficjalna telewizja rządowa zrobiła mały "myk". Otóż bądź co bądź polskojęzyczny Polsat przetłumaczył fragment wypowiedzi wyżej wspomnianej Rosjanki brzmiący: "Broń Boże żeby ktoś tam był". Natomiast TVN pominął owo zdanie milczeniem. Sprytne, czyż nie? Przecież Natasza oraz Irina nie dowiedzą się, że wykorzystano je do ateizacji Polski.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)