Nie powinna przerażać zważywszy na skalę patologii, spadku po niesławnej pamięci IIIRP oraz wyzwań, które rząd podejmuje. Mnie też mierzi kompromis z ludźmi o niskim poziomie etycznym, np.w przypadku instytucji świadka koronnego, na mocy której gangster unika sprawiedliwości, bo pomaga ją egzekwować wobec groźniejszego bandyty. Dlaczego tego typu kompromis miałby być wykluczony w polityce? Nie widzę powodu.
Jedynym kryterium oceny działań kompromisowych powinno być ich skuteczność: czy dzięki nim państwo jest sprawiedliwsze, bardziej niepodległe, sprawniejsze, bogatsze itd. Jak dotąd, pod każdym względem, zmierzamy w dobrym kierunku, a zatem skala kompromisu, którą przyjął PiS, jest jak najbardziej do przyjęcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)