28
BLOG
Ciekawe, kto wymyślił tę akcję? Sądząc po podpisach u red. Pospieszalskiego, to - wprawdzie piękna - ale hucpa. Przedrukowałam apel u siebie i podpiszę go, z zastrzeżeniem, że w dobrym towarzystwie.Tyle może zrobić każdy: "kto ocala jedno ludzkie życie, ocala cały świat". Ale... Dziś nam się przypomniało o Czeczenii? Trochę późno. A co z Irakiem, do którego się wybraliśmy wbrew prawu międzynarodowemu - i gdzie utkwiliśmy, mimo ewidentnego oszustwa, od dawna ujawnionego? A co z Sudanem? A może coś o Kenii? A może jednak o Afganistanie, bo ostatecznie to nie Afgańczycy, tylko Saudyjczycy, przynajmniej w najwiekszej liczbie, zaatakowali WTC. Idziemy tam może wymierzać sprawiedliwość, także kobietom i dzieciom? Czy okażemy łaskawość? A przede wszystkim - co z Palestyną? Nie ma tak dobrze. Od niepamiętnych czasów doskonale wiemy, że świat jest pełen okrutnych, niesprawiedliwych wojen, gdzie uzbrojeni po zęby żołnierze stanowią najmniejszą z możliwych liczbę ofiar .Umierają głównie cywile, ci najbardziej bezbronni. W każdy możliwy sposób. Może najbliżej jest nam jednak do Kosowa, gdzie szybko usankcjonowaliśmy grabież ziemi, dokonaną przez Albańczyków, którzy w swoim czasie po prostu niegdyś przesiąknęli przez granicę, a w kolejnym, jeszcze bardziej odpowiednim czasie zaanektowali to, co chcieli.I świat przyklasnął ochoczo. My również. Wojna w Jugosławii stanowiła catharsis w dziwnym państwie - hybrydzie, w którym nikomu z nikim nie było po drodze.Chcieli jej wszyscy, ale my, znający wojenne losy Serbii, jakoś dziwnie nie mieliśmy zdania, a jeśli mieliśmy - to "wręcz przeciwne" do prawdziwej sytuacji, w której niewinnych nie było. Jakaś papuga narodów? Co jest przyczyną tego nagłego zrywu, który - powtarzam - podpiszę? Przecież nasz uroczy premier, za naszymi placami zresztą, właśnie wyraził wstępna zgodę na penetrowanie przez sołdatów czegoś, co miało w pewien sposób chronić także nasze bezpieczeństwo. I nagle stajemy dęba? Zachodzę w glowę, dlaczego z tego letargu nie obudziliśmy się w sprawie Tybetu, co poniekąd byłoby zrozumiałe. Podpiszę, ale niecierpliwie czekam: co się z tego urodzi?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)