mona mona
154
BLOG

...w krainie Mordor, gdzie zaległy cienie...

mona mona Polityka Obserwuj notkę 5
Myślałam, zupełnie serio,że pierścień został wrzucony w ogień, że łby hydry zostały odcięte, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, że spełnią sie te - i wszystkie podobne nadzieje i proroctwa. I oto na moich zdumionych oczach łby hydry odrastają. Oto komisja, badajaca sumienia, proszona niemal na kolanach o zachowanie minimum czci, choćby pozorów uczciwości, której szef o świetnym nazwisku (a na tę świetność nie zapracował wyłącznie osobiscie!), z pełną świadomością godzi się na świństwo.Nie dość, że pali się do tego sądzenia sumień w kompanii człowieka oskarżonego o przestępstwa kryminalne, związanego z komuną, z którą (podobno???) Czuma walczył - ale z zapałem godzi się również na uczestnictwo najzwyklejszego esbeka, który w dodatku ma pełnić rolę obersędziego - eksperta... Czuma nie ma cienia wątpliwości, że najświetsza prawda jest po esbecko - komuszej stronie.Dlaczego? Przecież Czuma przysięgał ( nie byle komu: przysięgał gen.Borucie _Spiechowiczowi), a jego rekomendacją był przodek, legionista i generał II Rzeczpospolitej! I co z ta przysięgą? Ciekawe, czy te groby stoją spokojnie, czy nic sie tam nie poruszyło z oburzenia i wstrętu. Oto szef drugiej komisji do badania sumień, z którego tłustej gęby tryskają a `la long facecyjki i ordynarny śmiech, świadczący chyba o niezłomnej pewności siebie (dlaczego?), niegdyś odznaczający policjanta ewidentnie umoczonego w odpowiedzialność za tortury i okrutną śmierć człowieka (dlaczego akurat jego?). Nie ma wyrzutów sumienia, choć z pogardliwą ostentacją wyrzucił niegdyś rodzinę zamordowanego. Ktoś naciska sprężynki - i policjanci, którym już postawiono zarzuty, wychodzą sobie pogłówkować. I oto zdarza się włamanie do domu siostry Krzysia Olewnika. Kto się odważył? Żule? Właśnie, najbardziej potrzebne im były ...cygara.Fajni złodzieje w domu, gdzie najgłupszy złodziejszek mógł spodziewać się co najmniej ochrony.Bardzo śmieszne! Oto apolityczne służby powołane, jak to zwykle ubecja, do strzeżenia bezpieczeństwa i porządku wewnętrzneg o- naruszają mir domowy obywateli w celu...No, właśnie - w jakim celu? A fachowość aż bije po oczach: każdy może wejść na teren operacyjny. Dlaczego? Miało być cichcem, miało się nie sypnąć, aż do...jakiego(?) skutku? I nie słychać, co z tej akcji miało się właściwie urodzić - nie ma logicznego wyjaśnienia, nie ma uzasadnienia. Oczywiście poza tym, którego udzielili pokrzywdzeni ustami mecenasa Olszewskiego.Dalszego ciagu własciwie nie ma - nikt się do tego nie odnosi na serio. Oto poważni, zdawałoby się, ludzie, przyozdobieni w tytuły najświetniejszych (no,powiedzmy - niegdyś..)uczelni, ordynarnie łżą, ku chwale partyjnej, robiąc z "czarnego - czarne, a z białego - białe", jak niegdyś, ku wiecznej swojej hańbie i wiecznym chichotom z tegoż strasznego idiotyzmu - orzekł Jarosław Kaczyński. Jestem niezmiernie ciekawa, czy Słońce Andów wyjechało "własnoręcznie" w celu uniknięcia odpowiedzialności za niektóre z powyższych działań, czy - zgodnie z wrodzoną, niezmierną mądrością - dało się wysłać kumplom, żeby riebiata paguliali bezkarnie. Słońce nie dało głosu na ten temat. Narazie usłyszałam, żeby nie robić sobie podśmiech..ów ... z najpoważniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. Mówca nie wyglądał na żaden z owych krajów,nawet w "urokliwej" (cytat ze Schetyny) czapeczce, ale zostawiam kraje w spokoju, nie podśmiewam się. W krainie Mordor śmiech brzmi głupio.
mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka